Kolektyw PyRA
Poznański Ruch Antyfaszystowski działa od sierpnia 2020 roku. Anty-asymilacjonistyczny q***r. BEZPIECZNY KONTAKT: [email protected]
06/12/2025
Nigdy nie zapomnimy,
Nigdy nie wybaczymy
Rest in Power bratku.
08/06/2025
A czy wiecie, że ten nasz rząd, z pominięciem poziomu konsultacji publicznych (choć teraz próbuje ten brak łatać, po fakcie, zarządzając pozorne konsultacje z mocą wsteczną, link w komentarzu) proceduje na Rządowym Centrum Legislacji projekt zmiany w prawie (dodanie art. 173 par. 2 Ppsa), który wskazuje, że organizacje społeczne (wszystkie, jak Polska długa i szeroka) nie będą mogły wnosić skarg kasacyjnych do Naczelnego Sądu Administracyjnego w sytuacji, w której będą działać jako uczestnik postępowania? Taka demokracja i praworządność w wykonaniu ministerstwa sprawiedliwości (nie, nie poprzedniego, aktualnego).
Tak zwany projekt deregulacyjny (UDER32) został opracowany w Ministerstwie Sprawiedliwości. 16 maja 2025 r. skierowano go do Komitetu Stałego Rady Ministrów bez przeprowadzenia konsultacji społecznych ani uzgodnień międzyresortowych, co uzasadniono rzekomą „pilnością prac legislacyjnych”. Projekt ten wprowadza szereg zmian w różnych ustawach, m. in. w ustawie o zmianie ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
W art. 173 p.p.s.a zaproponowano dodanie nowego paragrafu: „§ 3 Skarga kasacyjna nie przysługuje organizacji społecznej biorącej udział w postępowaniu sądowym w charakterze uczestnika na prawach strony”. Nowelizacja uniemożliwia organizacjom społecznym, uczestniczącym w postępowaniu sądowym w roli rzeczników zwierząt lub przyrody (a także w każdej innej ważnej społecznie sprawie), kasacyjnego zaskarżenia wyroków Wojewódzkich Sądów Administracyjnych do Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Zostajemy oskalpowani z prawa do sądu. To jest niezgodne z Konstytucją, Kartą Praw Podstawowych UE i konwencjami międzynarodowymi. Przykład? Z Pracownia na rzecz Wszystkich Istot zostaliśmy ostatnio dopuszczeni do sprawy o zgodę na odstrzał niedźwiedzi zainicjowanej z wniosku wójta jednej z gmin bieszczadzkich. Będziemy aktywnie walczyć, by wykazać, że sięganie po tak drastyczne metody, jak odbieranie zwierzętom życia jest kompletnie zbędne. Dajmy na to, że ostateczna decyzja przed Generalną Dyrekcją Ochrony Środowiska będzie dla nas – czyli także dla niedźwiedzi – korzystna, więc jej nie zaskarżamy, ale ze skargą do wojewódzkiego sądu administracyjnego idzie wspierany przez myśliwych wójt, który chce odstrzału. Wówczas organizacja, którą reprezentuję, ma na podstawie art. 33 § 1 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi status uczestnika na prawach strony. Zgodnie z nowoprojektowanym prawem i proponowanym art. 173 § 3 ppsa nie będę już jednak mogła w imieniu organizacji zaskarżyć wyroku sądu I instancji do Naczelnego Sądu Administracyjnego w przypadku, gdyby był niekorzystny dla zwierząt. Wygrywa wójt, ponieważ my, reprezentujący interesy zwierząt, będziemy mieć odebrane prawo do rozpatrzenia sprawy w II instancji.
Tak samo sprawa się będzie miała w postępowaniach o odebranie zwierzęcia z ustawy o ochronie zwierząt czy w zakresie sporów o gminne programy opieki nad zwierzętami bezdomnymi i zapobiegania bezdomności zwierząt.
Organizacje prozwierzęce, puk puk, nie prześpijcie tego, bo to Was bezpośrednio dotyczy, a wy milczycie kolektywnie.
Kuriozalność i bezczelność tego projektu wzmocniona jest uzasadnieniem do niego, z którego wynika, że Ministerstwo Sprawiedliwości uważa, że po prostu "interes strony" jest najważniejszy. Zatem w przypadku zwierząt, to często interes oprawcy.
Przykłady podobnych spraw można mnożyć.
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.