SOIL

SOIL

Share

Pracownia SOIL znajduję się na warszawskiej Saskiej Kępie przy ulicy Paryskiej 17.

Photos from SOIL's post 12/05/2026

Zapraszamy na ceramiczny wyjazd !

• konie • wege jedzenie • joga • ceramika • oddech • warsztat kulinarny • natura • odpoczynek

Więcej informacji znajdziesz na stronie www.spilceramics.pl

Dołącz do nas 🌞

Photos from SOIL's post 30/04/2026

To był Maj, pachniała saska kępa śpiewała Maryla Rodowicz. A my niezmiennie zapraszamy na odwiedziny Pragi południe przy okazji spotkań warsztatowych w zbliżającym się miesiącu.

Tym razem poza klasycznymi spotkaniami dla dorosłych i rodzin, koła garncarskiego mamy do zaoferowania malowanie skorupek i spacery po naszej dzielnicy które będą się kończyć warsztatem.

Przypominamy też o obowiązującym regulaminie warsztatów.

Wszelkie info znajdziecie na grafikach a w razie jakichkolwiek pytań zapraszamy do kontaktu 🌸

•••

Warszawa, saska kępa, warsztaty, twórczość, kreatywność, ceramika, glina, rodziny

Photos from SOIL's post 25/04/2026

Przyszedł moment, w którym usiadłam i powiedziałam na głos, że są w moim życiu rzeczy, które nie działają tak, jakbym tego chciała.

I właśnie dlatego jestem tutaj – z propozycją dla osoby, która jest gotowa na swój nowy rozdział.

W marcu 2024 roku otworzyłam nowy Cloudmine razem z moją pracownią ceramiczną. To było spełnienie mojego marzenia – piękny sklep w świetnej dzielnicy, miejsce spotkań, rozmów i codziennych uśmiechów sąsiadów.

I to naprawdę działa.
Ale prawda jest taka, że nie jestem w stanie dać temu miejscu tyle uwagi, ile na to zasługuje.

Dziś wiem już bardzo jasno – chcę skupić się na tym, co daje mi najwięcej radości: pracy w mojej pracowni ceramicznej, działaniach edukacyjnych z dziećmi oraz rozwijaniu projektu - przestrzeni która pozwoli mi podróżować i pracować w drodze.
A wszystkiego nie da się robić jednocześnie.

Dlatego szukam osoby, która przejmie Cloudmine i poprowadzi to miejsce dalej – po swojemu, z nową energią i pomysłem.

Cloudmine działa od 10 lat i był jednym z pierwszych concept storów w Polsce.

To miejsce z historią, społecznością i piękną selekcją polskiego rzemiosła – ubrań, biżuterii, sztuki i przedmiotów tworzonych z uważnością.

Co oferuję:
– przekazanie marki Cloudmine i całego konceptu
– działający sklep z bazą klientów
– przestrzeń przy Paryskiej 17
– możliwość współdzielenia miejsca z moją marką SOIL i pracownią ceramiczną

Szukam osoby (lub duetu / kolektywu), która:
– działa w obszarze rzemiosła lub prowadzi niezależną markę
– ma pomysł na rozwój tego miejsca
– chce prowadzić własny sklep, ale nie zaczynać od zera

Jeśli czujesz, że to może być dla Ciebie – napisz wiadomość lub skomentuj post.
Chętnie opowiem więcej i zobaczę, gdzie nas to zaprowadzi.

Photos from SOIL's post 18/04/2026

Zawsze starałam się tworzyć tu przestrzeń, w której mogę być szczera. Więc wracam do Was z kolejnymi przemyśleniami.

Poprzedni rok był najtrudniejszy w moim życiu. Moja działalność odbiła się na moim zdrowiu psychicznym — dużo pracy, miesiące strat, brak stabilizacji i poczucia, że to, co robię, przynosi efekty. Ci, którzy byli tu ze mną, wiedzą, że mimo „instagramowej rzeczywistości” starałam się pokazywać to na bieżąco.

Czy ten rok jest lepszy? Początek był najlepszy w historii mojej działalności. Marzec — na minusie. I chyba taki już jest ten świat: raz z górki, raz pod górkę. Kryzys nauczył mnie jednak bardzo dużo — przede wszystkim tego, co nie działa.

Ogromnym wsparciem okazała się dla mnie druga praca. Znalazłam swoje miejsce w muzeum etnograficznym i praca z dziećmi daje mi ogromną satysfakcję. Do tego stopnia, że zaczęłam się zastanawiać, czy nie odpuścić pracowni.

Impulsem do tych przemyśleń był wczorajszy wywiad ze studentką, która zadawała mi pytania o to, co robię. I wtedy dotarło do mnie coś ważnego — gdzieś po drodze zgubiłam powód, dla którego zaczęłam. Bo nie mam już czasu na lepienie moich ukochanych figurek.

Prowadzenie biznesu wciąż jest dla mnie walką z wiatrakami — niepewnością i szukaniem stabilizacji w świecie, który często stoi na bardzo kruchym gruncie. Nadal nie jest łatwo.

Ale są też momenty, które przypominają mi, po co to wszystko. Jak wtedy, gdy do mojej pracowni trafia ktoś z drugiego końca świata i kupuje moją małpkę — znalezioną wcześniej w internecie.

I chyba właśnie dla takich chwil jeszcze tu jestem.