Jordan van Hool

Jordan van Hool

Sdílet

EST 1988

14/02/2024

W ten wyjątkowy dzień chciałem zwrócić się do Ciebie pierwszy raz w sposób bezpośredni i całkiem inny niż do tej pory. Myślałem o tym już od dawna ale dopiero teraz ta chwila nadeszła, więc piszę do Ciebie te kilka ważnych dla mnie słów. Na wstępie chciałem Ci podziękować po prostu za to że jesteś i że mnie wspierasz za każdym razem gdy tylko potrzebuję Twojej pomocy. Na nikogo nie mogę liczyć tak bardzo jak na Ciebie i to pokrzepiające mieć tą świadomość, że jedyne czego dla mnie pragniesz to dobro, zdrowe nawyki a także rozwój fizyczny i mentalny. Zawsze znajdziesz chwilę aby nawet w najgorszy dzień poprawić mój nastrój i to czyni Cię tak bardzo wyjątkową. Sprawiasz, że po każdym spotkaniu z Tobą wychodzę z uśmiechem na twarzy a dobre samopoczucie trzyma mnie również kolejnego dnia. Bardzo dobrze zdaję sobie sprawę, że przerwy w naszych spotkaniach nam, a w szczególności mnie, zwyczajnie nie służą. Widujesz się wtedy z innymi facetami lecz wiem, że mogę być o Ciebie spokojny, ponieważ jesteś mi ponad wszystko wierna a na zaufanie jakim Cię darzę pracowałaś latami. Czas, w którym ze sobą nie rozmawiamy zazwyczaj jest bardzo ciężki i sprawia, że ulewam się z tęsknoty a moja miłość po powrocie w Twoje ramiona, pomimo iż na początku z Twojej strony bywa zimna, jednak nigdy nie rdzewieje. Nawet nie masz pojęcia jak bardzo się cieszę, że Cię poznałem i że możemy iść razem przez życie. Na zawsze Twój… 🥰

Photos from Jordan van Hool's post 29/10/2023

Na początku października miałem zaszczyt pierwszy raz pokonać dystans półmaratonu. Dziewiąta edycja imprezy pod nazwą Cracovia Półmaraton została zorganizowana dwa tygodnie po Biegu Trzech Kopców i była ostatnim etapem Królewskiej Triady Biegowej w Krakowie. Musze przyznać iż nigdy wcześniej w mojej „karierze” biegacza nie udało mi się przebiec dłuższego dystansu niż 16 km, nawet biegając poza zawodami, wiec taki skromny kawałek został tutaj nałożony. Co ciekawe, w trakcie biegu otarłem się chyba o wszystkie możliwe emocje jakie można doświadczyć biegając. Począwszy od motywacji, entuzjazmu, energii i radości z biegania a kończąc na skrajnym wyczerpaniu i walce o każdy kolejny krok. Mój osobisty kryzys zaczął się mniej więcej w okolicach 14 kilometra, gdzie pierwszy raz musiałem przejść do chwilowego marszu, co później jeszcze kilka razy mi się zdarzyło aby w końcu, z czasem 2:16:29 dotrzeć na linię mety. Ostatecznie, jako iż w moich planach zazwyczaj jest tylko przebiegnięcie danego dystansu, jestem z siebie i wywalczonego czasu zadowolony. Kolejny poziom został osiągnięty a mentalna bariera 21 kilometrów przełamana, co aktualnie ma duży wpływ na przyszłościowe wizje kolejnych półmaratonów, lecz tym razem może z mniejszą ilością przystanków i lepszym wynikiem na mecie.

Photos from Jordan van Hool's post 15/10/2023

Wakacje dobiegły już dawno końca lecz jestem wam winien jeszcze jeden opis miejsca, o które zahaczyłem będąc na tegorocznym wypoczynku. Jest to McFit w Sewilli, do którego chciałem zaglądnąć aby zrobić wakacyjny trening będąc akurat w stolicy Andaluzji. Niestety, okazało się to nie do końca takie łatwe jak sobie to na samym początku zaplanowałem, ze względu na to, iż moja karta, na którą zazwyczaj wchodziłem w Hiszpanii na siłownie nie działała. Była to wina różnic systemu i to właśnie z tego powodu bramki na wejściu się nie otwierały co również sprawiało, że nie było możliwości aby mnie znaleźć w bazie klientów. Jako iż już znalazłem się przy recepcji, nie chciałem się tak łatwo poddawać i odpuszczać. Na nic jednak były moje próby przekonywania, że posiadam umowę, która obejmuje wejścia do klubów za granicą (w Alicante i Barcelonie wszedłem bez żadnych problemów) i pokazywanie na telefonie pobranej sumy przez McFit Polska Sp. z o.o. z kilku dni wstecz. Trener zalecił mi kontakt mailowy z hiszpańską obsługą klienta i gdy oni wydadzą pozwolenie zostanę wpuszczony. Na mailowa konwersację nie miałem za bardzo czasu w szczególności, że odpowiedź za pewne przyszłaby, przy dobrym układzie, dopiero po kilku godzinach. Ostatecznie decyduję się na jednorazowe wejście za 15 Euro ponieważ byłem już tak bardzo spragniony endorfin, które ze względu na wakacyjny tryb i nie najlepsze odżywianie przez kilka ostatnich dni zostały skutecznie uśpione, że chciałem po prostu tylko poćwiczyć. Siłownia sama w sobie robiła wrażenie zadbanej i uporządkowanej lecz nie wyróżniała się niczym specjalnym, no może poza widokiem na dworzec Santa Justa z bieżni. Kilka dni później, po komunikacji z obsługą klienta dostałem zwrot wcześniej zapłaconej sumy za wstęp, wiec McFit dalej ma u mnie duży szacun. Nie wiem jak u was to wygląda ale u mnie treningi w nowych miejscach zawsze sprawdzają się wyśmienicie, wiec nie inaczej było również i w Sewilli.

Chcete, aby vaše společnost byla nahoře v seznamu automobilových společností ve měste Mediální Společnost?
Klikněte zde pro získání vašeho sponzorovaného zápisu.

Internetová stránka

Adresa


Ostrava