Bezbarierowi.pl
Blog dla podróżników, blog dla niepełnosprawnych, blog dla niepełnosprawnych podróżników ;)
28/12/2025
Fudżi i Inari poznają Japonię🇯🇵 Teraz czytamy o Kioto, gejszach i odwiedzeniu świątyni Fushimi Inari ⛩️ Później poczytamy o górze Fudżi 🗻
18/09/2025
Siena: wszystko wszędzie na raz
90 sekund. Tyle twa trzykrotne obiegnięcie Piazza del Campo przez konie startujące w tradycyjnym wyścigu Palio. To prawdopodobnie szybciej niż wbiegłby na szczyt wieży Palazzo Publico profesjonalny wspinacz po schodach. Nasza wycieczka po Sienie zajęła nam znacznie więcej czasu.
Zaczęliśmy na najbardziej niezwykłym placu, jaki w życiu widzieliśmy. Piazza del Campo ma kształt muszli obrośniętej renesansową włoską architekturą. Nawet jej ukształtowanie jest nieco wklęsłe, dzięki czemu woda deszczowa ścieka w jedno miejsce.
Najbardziej okazałym budynkiem przy nim pozostaje Palazzo Publico, gdzie od XIII wieku mieściła się siedziba władz miasta. Dziś w budynku znajduje się muzeum miejskie. Większość zbiorów, a także freski położone są na pierwszym piętrze. Wewnątrz działa winda, jeden dostęp do niej posiada recepcjonistka z kluczem.
Immanentną częścią pałacu jest przeszło stumetrowa wieża, na którą prowadzi ponad 400 schodów. To prawie dwa razy więcej niż liczy Krzywa Wieża w Pizie. O ile do pałacu w wstęp wolny przysługuje niepełnosprawnemu i opiekunowi, o tyle na Torre del Mangia wejdzie głównie sprawny piechur, z uwagi na niskie stropy i wysokie schody, najlepiej niższy o głowę od Wojtka, za to z dłuższymi nogami. Z góry można zobaczyć liczne miejskie wieże kościołów, fortecę Medyceuszy, a także zawieszony tam dzwon.
Z placu wyruszyliśmy na spacer po mieście, obierając kurs na Duomo, czyli lokalną katedrę. Niestety ochotę na zwiedzenie przybytku wiary pokrzyżowała nam gigantyczna kolejka przed kasami, która do tego nie zamierzała się ruszyć naprzód. Stąd świątynia trafiła na naszą honorową listę kościołów, przed którymi byliśmy, ale nie weszliśmy na ich teren.
Uliczkami Sieny można chodzić bez końca. Agnieszka pobiła tam swój rekord łazikowania po Włoszech, a to o czymś świadczy. Ulice są pełne turystów, ale nie aż tak jak we Florencji. Liczne sklepy z lokalnymi produktami zachęcają do odwiedzin. Jednak ceny powalają, więc warto kupować wino, oliwę czy produkty lokalne w spółdzielczej sieci coop, która również się ceni.
Siena urzekła nas także lokalnym kolorytem i mikroskopijnymi galeriami sztuki rozrzuconymi po całym starym mieście. Plastycy skupiają się głównie na architekturze miasta i oczywiście Palio, które jest uroczystością odbywającą się od prawie 800 lat, uwieńczoną gonitwą konną na Piazza del Campo. Może i mieliśmy szczęście, że odwiedziliśmy miasto już po tej imprezie, bo w lipcu i sierpniu w mieście byłoby więcej ludzi niż nawet we Florencji.
Jeżeli mielibyśmy kiedykolwiek wrócić do Toskanii, to przede wszystkim do Sieny.
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.
Kategoria
Strona Internetowa
Adres
Opole