Lalki Alki

Lalki Alki

Udostępnij

Witamy na oficjalnej stronie marki Lalki Alki. Lalki tworzone na indywidualne zamówienie, wykonane

18/02/2023

Norweski Super Moon!🌚🌜🥰 Bo natura maluje NAJPIĘKNIEJ!🖤🤍 .photo NorwayTravelist🇳🇴

Dziś spotkałem najważniejszą osobę swojej młodości. Mimo że od kilku lat nie żyje. Złudzenie było tak silne, że graniczyło z poczuciem zmartwychwstania. W pewnym momencie mnie, staremu koniowi poleciały łzy. 

🔹Chwała Teatr Studio , że sprowadził do Warszawy spektakl „Kora. Boska” Teatr Nowy Proxima w Krakowie 👏🏼 Pisałem nie dalej niż wczoraj tutaj w komentarzu, że teatr słabo na mnie działa, coraz bardziej przeszkadza mi jego umowność. Kino wciąż potrafi mnie wyrwać życiu. W teatrze często siedzę znudzony i nie mogę pozbyć się wrażenia, że mam do czynienia wyłącznie z deklamacją. Dziś muszę to odwołać. Kora w wykonaniu Katarzyny Chlebny a także w jej reżyserii i tekście, który aktorko-piosenkarko-reżyserka sobie napisała, jest tak przekonująca, że miałem ciarki. Publiczność także oszalała, kiedy sceniczna Kora zaczęła mówić jak Kora prawdziwa.

🔹 Bohaterka dostaje się po śmierci do nieba, gdzie przyjmują ją trzy Matki Boskie: Fatimska, Częstochowska i ta z Gwadelupy. Rozpoczyna się rytuał przejścia. Kiedy Fatimska zachęca Korę, żeby powiedziała coś Bogu i „nie gniewała się o raka”, ta zaczyna śpiewać: „Podaję ci rękę/ ty mówisz że mało/ podaję ci usta/ ty prosisz o więcej/ oddaję ci serce/ oddaję ci ciało/ ty mówisz to mało, to mało…”. Jako wyrzut, czyniony Bogu, tango nabiera w tym kontekście zupełnie nowego znaczenia. 

🔹 Znane były poglądy polityczne Kory, więc kiedy oznajmia, że czeka na wiatr, co rozgoni… brzmi to jak hymn nadziei. A ponieważ Katarzyna Chlebny śpiewa to jak półtorej Kory i to z najlepszego jej wokalnego okresu, warszawska publiczność przerywa spektakl spazmatycznymi wręcz oklaskami. Jakby sama Kora wstała z grobu i osobiście nas pokrzepiła. 

🔹Madonny czują się w niebie tak samo jak ona - niepewnie. M. B. Częstochowska - grana fenomenalnie przez Piotra Siekluckiego - jest schorowana i nie unosi ciężaru, jaki nakładają na nią Polacy. Rozlicza Korę z wiary nerwowo, ale to dlatego, że sama ma z wiarą problem. Wszystkie mamią przybyłą, że pomogą jej przejść dalej. Dokąd? I tu jest problem, bo same nie wiedzą. Fatimska stwierdza, że są od robienia w niebie herbaty. 

🔹Niebo jest urojeniem - odkrywa Kora i zostawia nas z tym. 11/02/2023

Dziś spotkałem najważniejszą osobę swojej młodości. Mimo że od kilku lat nie żyje. Złudzenie było tak silne, że graniczyło z poczuciem zmartwychwstania. W pewnym momencie mnie, staremu koniowi poleciały łzy. 🔹Chwała Teatr Studio , że sprowadził do Warszawy spektakl „Kora. Boska” Teatr Nowy Proxima w Krakowie 👏🏼 Pisałem nie dalej niż wczoraj tutaj w komentarzu, że teatr słabo na mnie działa, coraz bardziej przeszkadza mi jego umowność. Kino wciąż potrafi mnie wyrwać życiu. W teatrze często siedzę znudzony i nie mogę pozbyć się wrażenia, że mam do czynienia wyłącznie z deklamacją. Dziś muszę to odwołać. Kora w wykonaniu Katarzyny Chlebny a także w jej reżyserii i tekście, który aktorko-piosenkarko-reżyserka sobie napisała, jest tak przekonująca, że miałem ciarki. Publiczność także oszalała, kiedy sceniczna Kora zaczęła mówić jak Kora prawdziwa. 🔹 Bohaterka dostaje się po śmierci do nieba, gdzie przyjmują ją trzy Matki Boskie: Fatimska, Częstochowska i ta z Gwadelupy. Rozpoczyna się rytuał przejścia. Kiedy Fatimska zachęca Korę, żeby powiedziała coś Bogu i „nie gniewała się o raka”, ta zaczyna śpiewać: „Podaję ci rękę/ ty mówisz że mało/ podaję ci usta/ ty prosisz o więcej/ oddaję ci serce/ oddaję ci ciało/ ty mówisz to mało, to mało…”. Jako wyrzut, czyniony Bogu, tango nabiera w tym kontekście zupełnie nowego znaczenia. 🔹 Znane były poglądy polityczne Kory, więc kiedy oznajmia, że czeka na wiatr, co rozgoni… brzmi to jak hymn nadziei. A ponieważ Katarzyna Chlebny śpiewa to jak półtorej Kory i to z najlepszego jej wokalnego okresu, warszawska publiczność przerywa spektakl spazmatycznymi wręcz oklaskami. Jakby sama Kora wstała z grobu i osobiście nas pokrzepiła. 🔹Madonny czują się w niebie tak samo jak ona - niepewnie. M. B. Częstochowska - grana fenomenalnie przez Piotra Siekluckiego - jest schorowana i nie unosi ciężaru, jaki nakładają na nią Polacy. Rozlicza Korę z wiary nerwowo, ale to dlatego, że sama ma z wiarą problem. Wszystkie mamią przybyłą, że pomogą jej przejść dalej. Dokąd? I tu jest problem, bo same nie wiedzą. Fatimska stwierdza, że są od robienia w niebie herbaty. 🔹Niebo jest urojeniem - odkrywa Kora i zostawia nas z tym.

Chcesz aby twoja firma była na górze listy Biznes w Opole?
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Kategoria

Telefon

Strona Internetowa

Adres


Opole