CHRISTianer.pl

CHRISTianer.pl

Udostępnij

CHRISTianer.org to grupa osób wdrażająca w życie naukę Jezusa. Więcej informacji na naszej stronie na FB @CHRISTianer.org (english) Please visit @CHRISTianer.org

Photos from CHRISTianer.pl's post 22/03/2026

English version: https://www.facebook.com/CHRISTianer.org/posts/pfbid0DQSzno8uuuxK7vgWd9cpZ5eU7Lo94ebiH6TGmpjNkDP7Qe1KPHPe64YC9yNnt2SGl

W zeszłym tygodniu czytaliśmy o znakach końca czasów i o tym, jak należy przygotować się na to, co ma nadejść. Zachęcam Cię do przeczytania całego 24 rozdziału Ewangelii Mateusza, ale poniżej zacytuję tylko jego niewielki fragment.

W części, której nie cytuję, Jezus przepowiada, że pojawi się wielu fałszywych proroków w Jego imieniu, nawet tych, którzy będą się wywyższać i wskazywać na siebie jako godnych chwały należnej Bogu; będą wieści o wojnach, głodzie i trzęsieniach ziemi. Co ciekawsze – wielu się „obrazi” (na Jezusa, na kościoły?), będzie zdradzać współbraci, będzie panowała nienawiść, a niektórzy będą twierdzić, że Chrystus powrócił i że można Go spotkać w jakimś konkretnym miejscu.

Ewangelia Mateusza 24:30: Wtedy ukaże się na niebie znak Syna Człowieczego, i wtedy będą lamentować wszystkie plemiona ziemi, i ujrzą Syna Człowieczego przychodzącego na obłokach niebieskich z wielką mocą i chwałą. 31 I pośle On aniołów swoich z trąbą o głosie potężnym, i zgromadzą wybranych Jego z czterech stron świata, od jednego krańca nieba aż do drugiego.
[…]
36 „Lecz o dniu owym i godzinie nikt nie wie, nawet aniołowie niebiescy, tylko sam Ojciec. 37 A jak było za dni Noego, tak będzie i z przyjściem Syna Człowieczego. 38 Albowiem jak w dniach przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, w którym Noe wszedł do arki, 39 i nie spostrzegli się, aż przyszedł potop i pochłonął wszystkich, tak będzie i z przyjściem Syna Człowieczego. 40 Wtedy dwóch ludzi będzie na polu: jeden będzie wzięty, a drugi zostawiony. 41 Dwie będą mleć na żarnach: jedna będzie wzięta, a druga zostawiona. 42 Czuwajcie więc, bo nie wiecie, o której godzinie Pan wasz przyjdzie.
[…]
44 Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie. 45 „Któż więc jest sługą wiernym i roztropnym, którego pan jego ustanowił nad swoją służbą, aby im dawał pokarm na czas?” 46 Błogosławiony ów sługa, którego pan jego, gdy przyjdzie, zastanie tak czyniącego.

Chcę skupić się na trzech rzeczach. Po pierwsze, znak Jezusa widoczny na niebie dla wszystkich. Muszę przyznać, że gdy miałem około 6 lat, była to dla mnie straszna wizja. Pamiętam nawet senny koszmar, w którym zobaczyłem wielki krzyż na niebie, wiedząc, że to jest to i że za chwilę stanę przed Jezusem. Wstydziłem się wielu rzeczy, więc byłem przerażony do żywego. Oczywiście, teraz patrzę na to zupełnie inaczej – teraz nie mogę się doczekać powtórnego przyjścia Jezusa, ale potraktujmy to jako pytanie: jak bardzo chciałbyś zobaczyć znak Jezusa na niebie i spotkać Go w ciągu najbliższych 5 minut? Jeśli ta myśl nie jest dla Ciebie komfortowa, może powinieneś przemyśleć, czy robisz to, co powiedział Jezus: czuwasz i modlisz się, czy robisz to, co nakazał Ci Twój Pan.

Druga myśl dotyczy czasów Noego. Wyobraźmy sobie, że Noe buduje wielką arkę – oczywiście ludzie byli ciekawi i pytali, do czego ona służy. Kiedy dowiedzieli się o celu, niektórzy pewnie poczuli się rozbawieni (a niektórzy pewnie nawet śmiali się z Noego). Ale każdego dnia (a może każdego miesiąca, bo Noemu zbudowanie arki zajęło trochę czasu) słyszeli młotki i widzieli, jak konstrukcja staje się coraz większa. Chodzi mi o to: widzieli, jak to nadchodzi. Dzień po dniu, miesiąc po miesiącu, rok po roku. I nie chcieli nic z tym zrobić. Potem zewsząd nadciągnęły zwierzęta – ludzie musieli zauważyć bardzo dziwne zachowanie, więc pewnie zastanawiali się, o co chodzi. Mimo, że te znaki były widoczne postanowili je zignorować. Ale kiedy Noe wszedł do arki i zaczął padać ulewny deszcz, zdali sobie sprawę, że przeoczyli coś, co stanowiło śmiertelne zagrożenie.

Jezus przewidział, że to samo stanie się przy Jego powrocie – ludzie będą tak zajęci swoim życiem, że zignorują wszelkie znaki końca czasów. I większość z nich będzie zaskoczona. Wiem, że czytając takie stwierdzenia, każdy lubi myśleć, że problem dotyczy kogoś innego, ale pomyśl tylko – skąd wiesz, że to nie dotyczy Ciebie? Czy jesteś tak zajęty swoim życiem, że ledwo znajdujesz czas na modlitwę, czytanie Biblii, rozmowę z Jezusem i robienie tego, co On Ci mówi?

Ostatnią rzeczą, o której chciałem wspomnieć, to samo przygotowanie – czyli na czym polega bycie gotowym. Jezus powtórzył kilkakrotnie: „Czuwajcie i módlcie się”, „róbcie, co wam powiedziano”. Powiedział również, że będzie rozliczał każdego nawet z każdego wypowiedzianego bezużytecznego słowa. Nowy Testament podkreśla, że owce Jezusa powinny znać Jego głos, że musimy być napełnieni Duchem Świętym, że musimy żyć w Nim, a On musi żyć w nas (w bardzo bliskiej relacji). Jezus nie wymaga od nas robienia czegoś, co przekracza nasze możliwości – On po prostu chce, abyśmy zdecydowali, kogo kochamy bardziej: siebie czy Jego. I absolutnie nie chodzi o to, żeby coś wypowiedzieć, ale o to, aby postępować zgodnie z tym, w co wierzymy.

Pamiętaj, proszę, że tydzień wcześniej czytaliśmy o mądrym i głupim budowniczym – o tym, który wiedział, co zrobić, ale nie zastosował tej wiedzy w praktyce i tym, który to zrobił. Oczywiście, wiedza, co robić, nie poprawia Twojej sytuacji. Ale zrobienie czegoś z tą wiedzą – zmienia Twoje położenie. Co więc praktycznie zrobisz ze swoimi obserwacjami, że nadchodzi czas końca? Co więcej, nawet jeśli uważasz, że nie dożyjesz momentu, w którym zobaczysz to wszystko na własne oczy, to i tak każdego dnia jesteś o jeden dzień bliżej spotkania się z Jezusem twarzą w twarz – czy jesteś na to przygotowany?

Photos from CHRISTianer.pl's post 22/02/2026

English version: https://www.facebook.com/CHRISTianer.org/posts/pfbid0GwChtLEiP58aMAaqeHh7UFGB45svnTtbbvzojjC5hjyKhFsLTYE8EhN3HZ9Nwg5bl

Czy Twoje życie wygląda tak: wszystko jest w porządku, a potem dopuszczasz się jakichś złych czynów, prosisz Boga o przebaczenie i wszystko jest znowu w porządku… i tak dalej? Kiedyś słyszałem, że jeśli ktoś chce walczyć z grzechem w swoim życiu, będzie to wciąż i wciąż ten sam grzech. Ale w Biblii czytamy, że jeśli wyznajemy nasze grzechy Bogu, On jest wierny i nam przebaczy (1 List Jana 1:9) – więc nie ma się czym martwić, prawda?

Pozwól, że zburzę tę perspektywę słowami Jezusa: Ewangelia Marka 9:43-50: Jeśli twoja ręka jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją. Lepiej jest dla ciebie ułomnym wejść do życia, niż z dwiema rękami pójść do piekła, w ogień nieugaszony, gdzie „robak ich nie umiera i ogień nie gaśnie”. I jeśli twoja noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją. Lepiej jest dla ciebie wejść do życia chromym, niż z dwiema nogami być wrzuconym do piekła, w ogień nieugaszony, gdzie „robak ich nie umiera, a ogień nie gaśnie”. I jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je. Lepiej jest dla ciebie wejść do królestwa Bożego z jednym okiem, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła ognistego, gdzie „robak ich nie umiera, a ogień nie gaśnie”. Sól bez smaku jest bezużyteczna. „Albowiem każdy będzie zaprawiony ogniem, a każda ofiara będzie zaprawiona solą. Dobra jest sól, ale jeśli sól zwietrzeje, czymże ją posolić? Miejcie sól w sobie i zachowujcie pokój między sobą”.

Ten fragment brzmi wręcz brutalnie – Jezus powiedział, że uwolnienie się od grzechu nie jest opcjonalne. Jeśli nadal jesteś związany grzechem, skąd wiesz, że należysz do Boga? Gdybyś należał, grzech nie kontrolowałby Twojego życia. Jeśli więc wielokrotnie robisz rzeczy, o których wiesz, że są złe, to jest coś, czemu powinieneś natychmiast się przyjrzeć.

W cytowanym przeze mnie fragmencie Jezus powiedział, że grzechu nie należy akceptować. I dosłownie stawia problem na ostrzu noża. Mówi: zidentyfikuj problem i zajmij się nim. Lepiej dla Ciebie, jeśli nawet będzie bolało i staniesz się niepełnosprawny, niż gdybyś kontynuował swoje życie, nie rozwiązując problemu. Nie wiem, jak to brzmi dla Ciebie, ale dla mnie wizja odcięcia sobie ręki lub stopy, czy wydłubania oka, kojarzy się z czymś zbyt okrutnym. Ale jeśli Jezus powiedział, że to, co spotka tych, którzy nie zajmą się problemem, jest jeszcze gorsze… to nawet nie jestem w stanie tego sobie wyobrazić.

Ale czy Jezus zachęca nas do tego, byśmy po prostu krzywdzili swoje ciała? Myślę, że nie – w Biblii jest wiele fragmentów, które mówią, że nie powinniśmy wyrządzać sobie krzywdy. O co więc Mu chodziło? Wyobrażam sobie, że gdyby ktoś potraktował przesłanie Jezusa poważnie i doszedł na przykład do wniosku, że problem tkwi w jego dłoni, postanowiłby ją odciąć… To wyobrażam sobie, że po tym, jak ktoś położy rękę na stole, przyłoży do niej nóż… Wtedy każdy zdałby sobie sprawę, że problem nie leży w dłoni. To nie Twoja ręka okrada innych. To nie Twoja noga sprawia, że idziesz w złym kierunku. To nie Twoje oko pożąda tego, czego nie powinno.

Problem tkwi w Twoim umyśle. I wierzę, że Jezus chciał powiedzieć: jeśli masz problem z grzechem, zidentyfikuj jego przyczynę i pozbądź się jej. To nie żart; to poważna sprawa. Nawet jeśli dotarcie do przyczyny byłoby dla Ciebie bolesne, lepiej to przepracować i się jej pozbyć. Ale przede wszystkim: przestań szukać wymówek – jeśli obwiniasz cokolwiek innego niż swoje własne decyzje: pozbądź się tych rzeczy.

Zapytam Cię więc – jeśli jakiś konkretny grzech ciągle powraca do Twojego życia… jaka jest Twoja wymówka? Dlaczego dochodzisz do punktu, w którym wcale nie chcesz być? Dlaczego nie zająłeś się przyczyną problemu? Jezus chce, żebyś to zrobił – i w trakcie tego procesu prawdopodobnie odkryjesz prawdziwą przyczynę. Ale dopóki siedzisz i obwiniasz coś, nie możesz dotrzeć do sedna problemu.

W Biblii znajdujemy kilka miejsc, w których Bóg mówi nam: „Bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty”. I o to właśnie chodzi – jeśli chcesz spotkać Jezusa w niebie, nie możesz tam pójść, jeśli nie jesteś święty. Oczywiście, to Duch Święty nas uświęca, ale jeśli akceptujemy powtarzający się grzech, to tak, jakbyśmy powiedzieli Mu: nie dotykaj tego obszaru, chcę, żeby był nieczysty. Wtedy ryzykujesz, że On Cię nie uświęci w tym obszarze. Jan pisze o tym w swoim liście: Każdy, kto w Nim trwa, nie grzeszy. Każdy, kto grzeszy, nie widział Go ani Go nie poznał. (1 List Jana 3:6 – zachęcam do przeczytania całego rozdziału).

Jezus powiedział również: Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie (Ew. Mateusza 26:41). Jak więc widzisz, problem przeciwstawienia się grzechowi w Twoim życiu, odmowa prowadzenia grzesznego życia nie jest opcją – jest koniecznością, jeśli chcesz, aby Duch Święty Cię uświęcił i przygotował na spotkanie z Bogiem. I chcę Cię zachęcić: nie zgadzaj się na cokolwiek, co nie jest święte – jeśli w Twoim życiu jest coś nieświętego, czuwaj i módl się, aby to zwalczyć, i nie szukaj wymówek – bez względu na to, jak trudne to jest, powinieneś się tego pozbyć.

Chcesz aby twoja organizacja była na górze listy Organizacja Non-profit w Poznan?
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Strona Internetowa

Adres


Jana Spychalskiego 34
Poznan
61-553

Godziny Otwarcia

13:00 - 15:00