StudioRaw
Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od StudioRaw, Muzyk, Rawicz.
15/12/2025
Wciąż są na szczycie!
08/12/2025
Beatlemania wciąż trwa.
Nie spodziewałem się, że Beatlesi jeszcze nas tak zaskoczą — i to w formie czwartej części „Anthology”. Wydawało się, że trzytomowe podsumowanie dorobku grupy domknęło temat, zostawiając przyszłym pokoleniom uporządkowane archiwum. A jednak znów otwieramy drzwi do studia, w którym czwórka z Liverpoolu wciąż brzmi jak najbardziej żywo. Dla fanów to coś więcej niż archeologia – to kolejny dowód, że nawet po sześciu dekadach od debiutu wciąż potrafią pokazać nieznane oblicza swojej muzyki.
„Anthology 4” podąża dobrze znaną ścieżką, ale nie jest jej zwykłą kontynuacją. Słyszymy z jednej strony perełki, na które wielu z nas liczyło — wczesne wersje utworów, szkice, zapomniane take’i. Z drugiej zaś sporo materiału znanego dotąd z fanowskich bootlegów. Naturalna kolej rzeczy: archiwa w końcu się wyczerpią. Giles Martin – strażnik spuścizny po ojcu, George’u Martinie – pewnie któregoś dnia powie wprost, że dotarliśmy już do dna tej legendarnej studni. Ale to jeszcze nie ten moment. Na razie Martin, we współpracy z McCartneyem, Starrem i rodzinami Lennona oraz Harrisona, konsekwentnie przesiewa nagrania, wydobywając z nich kolejne ciekawostki.
Tu znów poznajemy Beatlesów w procesie tworzenia. Czasem zaskakuje surowość demówek, które pokazują, jak kruche były pierwsze szkice późniejszych klasyków. Innym razem uderza niezwykła dojrzałość już na poziomie take 1 – „In My Life”, wczesna, pozbawiona jeszcze legendarnego klawesynowego solo George’a Martina, brzmi jak gotowy utwór, a jednocześnie ujawnia emocjonalny ciężar bardziej bezpośredniego wokalu Lennona. Jest też miejsce na momenty zaskakująco intymne, jak wczesna próba „Octopus’s Garden”, w której Ringo i George wspólnie próbują uchwycić ostateczny kształt piosenki. To dobry moment, by przypomnieć, że Starr – choć rzadziej (a właściwie prawie w ogóle) wymieniany jako kompozytor – również wniósł do katalogu grupy coś absolutnie własnego i przebojowego.
Ta odsłona „Anthology” działa więc jak kolejne, delikatne odsunięcie kurtyny. Nie ma tu rewolucji, ale jest rzemiosło i szczerość zapisu. Słuchacz momentami zagląda w miejsca, które dotąd były zarezerwowane wyłącznie dla uczestników sesji: półsłówka, spontaniczne harmonie, poszukiwania właściwego brzmienia. To wciąż fascynujące, nawet jeśli od lat znamy przebieg tej historii.
„Anthology 4” to pozycja obowiązkowa — nie tylko dla fanów. To świadectwo tego, jak silny pozostaje mit Beatlesów i jak wciąż żywa jest ich muzyka. A przy okazji sygnał, że ich świat nieustannie da się odkrywać na nowo.
Na zdjęciu moje trzywinylowe wydawnictwo, które od momentu premiery nie opuściło odtwarzacza.
/M.Wawrzyszkiewicz
05/10/2025
26 września 1969 roku ukazał się ostatni wspólnie nagrany album Beatlesów - "Abbey Road".
30/03/2025
30/03/2025
Back on the road with our Hot Club Trio in a few weeks! 🌿
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.
Kategoria
Strona Internetowa
Adres
Rawicz
63-900