Awoken Hub

Awoken Hub

Udostępnij

Miejsce do wymiany informacji z zakresu zdrowych zasad budowania relacji ze sobą i otoczeniem.

25/12/2024

Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego tak trudno oderwać się od mediów społecznościowych, wieczornego scrollowania w telefonie czy nawet nieustannego podjadania? Anna Lembke, autorka książki Niewolnicy dopaminy, stawia ważne pytania dotyczące naszej współczesnej relacji z przyjemnością i uzależnieniami. W swoim poradniku pokazuje, jak żyć w czasach niekończącej się stymulacji i nie popaść w pułapkę niekontrolowanych nawyków.

Doktor Anna Lembke, psychiatra i specjalistka od uzależnień na Uniwersytecie Stanforda, opisuje mechanizmy działania dopaminy – neuroprzekaźnika odpowiedzialnego za uczucie nagrody i przyjemności. Wyjaśnia, w jaki sposób współczesny świat, wypełniony smartfonami, platformami streamingowymi, fast foodem czy natychmiastowym dostępem do informacji, sprawia, że nieustannie pobudzamy nasz mózg do poszukiwania kolejnych „dopalaczy”.
Książka przedstawia też prawdziwe historie ludzi zmagających się z różnymi formami uzależnień: od alkoholu i narkotyków, po jedzenie, gry wideo i social media. Lembke ukazuje, jak powszechne stały się te „mikrouzależnienia” i jak niewiele potrzeba, aby przejąć nad nami kontrolę.

Niewolnicy dopaminy to książka, która może okazać się prawdziwą perełką dla wszystkich zafascynowanych samorozwojem i poszukujących większej równowagi w życiu. Język jest przystępny, a opowieści pacjentów autorki czynią treść niezwykle bliską naszym codziennym doświadczeniom. To pozycja, która uświadamia nam, że większość z nas tkwi w różnego rodzaju cyklach uzależnień – nie zawsze spektakularnych, lecz często równie destrukcyjnych.
Największą zaletą książki jest wskazanie praktycznych rozwiązań i strategii, które pomagają zerwać z niezdrowymi nawykami. Możemy się z niej wiele nauczyć o naszej psychice, mechanizmach motywacji i tym, jak przyjemność może obrócić się przeciwko nam, gdy nie potrafimy jej zrównoważyć.

Na końcu książki autorka zawarła 10 wniosków:
1) Nieustanne dążenie do przyjemności prowadzi do bólu.
2) Wyzdrowienie rozpoczyna się od abstynencji
3) Abstynencja resetuje ścieżkę nagrody w mózgu, oddając nam możliwość czerpania radości z prostych przyjemności.
4) Samoograniczanie tworzy dosłowną i metapoznawczą przestrzeń między pragnieniem a konsumpcją, która jest współczesną koniecznością w naszym przeładowanym konsumpcją świecie.
5) Leki mogą przywrócić homeostazę, ale warto się zastanowić, co tracimy, lecząc ból.
6) Naciśniecie szali po stronie bólu prowadzi do przyjemności.
7) Należy jednak uważać, aby nie uzależnić się od bólu.
8) Radykalna uczciwość wzmacnia świadomość, pogłębia intymność i sprzyja rozwijaniu poczucia obfitości.
9) Prospołeczny wstyd pomaga nam poczuć, że należymy do ludzkiego plemienia.
10) Zamiast uciekać od świata, możemy znaleźć upragnioną ucieczkę, zanurzając się w nim.

U mnie po lekturze tej książki pojawiło się wiele przemyśleń. Poniżej podzielę się z wami kilkoma z nich.

Jako, że nasze organizmy ewoluowały w czasach zupełnie innych niż obecne, w czasach niedostatku, a nie obfitości nasze mózgi nie są dobrze przystosowane do nadmiaru oraz sztuczności. Mózg słabo odróżnia rzeczywistość od fikcji. Prawdziwe emocje, obrazy, historie od sztucznych. Hormony, neuroprzekaźniki czy neuropeptydy wytwarzają się w naszym ciele w podobny sposób na reakcję na rzeczywistość jak i na fikcję. Zatem bądźmy bardzo ostrożni jakimi treściami karmimy nasz mózg. Światy fantastyczne ( instagram, tiktok, pornografia, gry komputerowe ) często dla naszego mózgu atrakcyjniejsze niż rzeczywistość. Powoduje to niewłaściwe kodowanie ośrodka nagrody z mózgu. Stajemy się przez to zmęczeni i znudzeni otaczającą nas rzeczywistością, bo światy fantastyczne są dla naszego mózgu bardziej kuszące. Jeżeli nie jesteście pewni, czy dana rzecz jest szkodliwa czy nie to w dużym uproszczeniu można przyjąć, że naturalne rzeczy są dobre ( spacer po parku, joga, zimny prysznic, zdrowe jedzenie ), a sztuczne rzeczy mogą być szkodliwe ( używki, leki, social media, aplikacje w telefonie ). Przestymulowanie dopaminowe prowadzi do przemęczenia, złego nastroju, a nawet depresji.

Kolejne przemyślenie dotyczy lęków. Każdy z nas ma coś czego się boi, a dla innych to nic strasznego ( wystąpienia publiczne, woda, skoki spadochronowe, zagadywanie do obcych osób na ulicy ). Mam silne przeczcie, ze te lęki nie blokują nas tylko w tym jednym, konkretnym momencie, ale pośrednio wpływają wiele obszarów naszego życia. Wyeliminowanie lęków ( np. przez stopniowe wystawianie się na bodziec ) spowoduje, że znacznie poprawi nam się jakość naszego całego życia. Gorąco polecam wam spróbować np. zaczynając od zimnych pryszniców.

Zimne prysznice dodatkowo dostarczają nam "bólu". Im więcej tego typu czynności wykonujemy ( pójście na siłownie, przygotowanie pełnowartościowego posiłku, przeczytanie książki, wycieczka w góry ) tym bardziej przechylamy szalę na stronę bólu. W nagrodę organizm zrekompensuje nam to sprawiając, że będziemy odczuwać większą przyjemność z życia. Możemy też bólem leczyć ból. Jednym z najlepszych lekarstw na depresje są ćwiczenia fizyczne. Jednak należy pamiętać, ze tak samo jak na przyjemność, tak i na ból po pewnym czasie wytwarza się tolerancja. Zatem nie należy przesadzać w żadną stronę.

Kłamstwa prowadzą do uzależnień. Uzależnienia pozwalają nam uciec od negatywnego odczuwania emocji z powodu braku szczerości. Uzależnienia nie pozwalają nam spojrzeć na siebie w prawdzie, czyli są pośrednią formą okłamywania samego siebie. Przeciwieństwem uzależnienia jest medytacja, która daje nam wgląd w prawdziwego siebie. Ośrodek nagrody w mózgu będzie szukał sposobów na to, żebyśmy korzystali z naszego uzależnienia. Zatem pamiętajmy, ze jest to droga do życia w okłamywaniu samego siebie. Abstynencja pozwoli dzięki neuroplastyczności mózgu przeprogramować nasz ośrodek nagrody i z czasem zacząć żyć w prawdzie ze sobą. Czego serdecznie wam i sobie serdecznie życzę!

Wszystkiego najlepszego z okazji Świąt Bożego Narodzenia :)

Toksyczny wstyd #183 23/09/2024

Toksyczny wstyd to niezdrowe, głęboko zakorzenione poczucie własnej nieadekwatności, które wynika z przekonania, że coś fundamentalnie nie w porządku jest z samą naszą osobą. To nie tylko chwilowe uczucie wstydu za konkretne działanie, ale bardziej ogólny stan bycia – stan, w którym czujemy, że nie zasługujemy na miłość, szacunek, czy akceptację. Toksyczny wstyd często rodzi się w dzieciństwie i towarzyszy nam w dorosłym życiu, wpływając na nasze relacje, wybory i samoocenę.

Skąd bierze się toksyczny wstyd?

Toksyczny wstyd najczęściej powstaje w dzieciństwie, gdy dziecko jest narażone na krytykę, brak wsparcia emocjonalnego, przemoc słowną lub psychiczną, a czasem nawet fizyczną. Może również wynikać z nadmiernych oczekiwań rodziców lub opiekunów, którzy nie akceptują dziecka takim, jakim jest, lecz wciąż żądają więcej. W takich warunkach dziecko przestaje wierzyć, że jest wartościowe jako osoba i zaczyna internalizować przekonanie, że jest "złe" lub "niewystarczające".

Przykłady sytuacji, które mogą prowadzić do toksycznego wstydu:

Krytyka: „Nic nie robisz dobrze”, „Jesteś do niczego”.

Zawstydzanie w obecności innych: „Zobacz, co zrobiłeś, co inni sobie o tobie pomyślą?”

Brak wsparcia emocjonalnego: Ignorowanie emocji dziecka, wyśmiewanie jego uczuć.

Perfekcjonizm rodzicielski: „Zawsze musisz być najlepszy”, „Dlaczego nie możesz być jak twoja siostra?”

Jak toksyczny wstyd wpływa na dorosłość?

Toksyczny wstyd wpływa na wiele aspektów dorosłego życia. Może prowadzić do problemów z poczuciem własnej wartości, trudności w nawiązywaniu relacji, a nawet do destrukcyjnych nawyków i uzależnień. Oto kilka objawów, które mogą wskazywać na obecność toksycznego wstydu:

1. Niskie poczucie własnej wartości – osoby z toksycznym wstydem często czują się niegodne miłości i sukcesu. Są przekonane, że coś z nimi „jest nie tak”.

2. Unikanie relacji – z obawy przed odrzuceniem, wstyd powoduje, że ludzie zamykają się w sobie i boją się otworzyć przed innymi.

3. Perfekcjonizm – osoba z toksycznym wstydem stara się być „idealna” w nadziei, że zasłuży na akceptację i miłość.

4. Przekonanie o winie za wszystko – takie osoby mają tendencję do brania odpowiedzialności za każde niepowodzenie, nawet jeśli nie są winne.

5. Samokrytyka – nieustanna wewnętrzna krytyka i obwinianie się za najdrobniejsze błędy.

Jak radzić sobie z toksycznym wstydem?

Chociaż toksyczny wstyd może głęboko zakorzenić się w psychice, istnieją sposoby, aby go przezwyciężyć i odzyskać zdrowe poczucie własnej wartości. Oto kilka kroków, które mogą pomóc:

1. Świadomość i akceptacja
Pierwszym krokiem do uzdrowienia jest uświadomienie sobie istnienia toksycznego wstydu. Zrozumienie, że to, co czujesz, nie jest prawdą o tobie, ale efektem doświadczeń z dzieciństwa, może być kluczowym momentem w procesie uzdrawiania.

2. Praca z terapeutą
Profesjonalna terapia, szczególnie terapia poznawczo-behawioralna (CBT) lub terapia traumy, może być niezwykle pomocna w pracy nad toksycznym wstydem. Terapeuta pomoże ci zidentyfikować negatywne przekonania i zastąpić je bardziej wspierającymi myślami.

3. Przebaczenie sobie
Ważnym krokiem jest nauka przebaczania sobie. Toksyczny wstyd często wiąże się z długotrwałym poczuciem winy, nawet za rzeczy, nad którymi nie mieliśmy kontroli. Przebaczenie to proces uwalniania się od tych ciężarów.

4. Praca nad samoakceptacją
Rozwijanie samoakceptacji to kluczowy element wychodzenia z toksycznego wstydu. Warto codziennie ćwiczyć afirmacje i powtarzać sobie, że jesteś wartościowy, niezależnie od swoich niedoskonałości.

5. Budowanie zdrowych relacji
Otaczanie się ludźmi, którzy akceptują cię takim, jakim jesteś, jest niezwykle ważne. Toksyczny wstyd często podkopuje nasze relacje, więc warto pracować nad zaufaniem i otwartością w związkach, zarówno romantycznych, jak i przyjacielskich.

6. Rozwój wewnętrznego dialogu
Zmień sposób, w jaki mówisz do siebie. Zamiast samokrytyki, staraj się być dla siebie wyrozumiały. Kiedy pojawiają się negatywne myśli, spróbuj zatrzymać się i zapytać: „Czy naprawdę zasługuję na tę krytykę, czy to tylko wstyd przemawia przez mnie?”

Toksyczny wstyd to ciężkie brzemię, które często nosimy ze sobą przez lata, nie zdając sobie sprawy, jak głęboko wpływa na nasze życie. Zrozumienie, skąd się bierze i jak wpływa na nasze relacje, to pierwszy krok w kierunku uzdrowienia. Choć proces wychodzenia z toksycznego wstydu może być trudny i wymagać pracy, jest to możliwe. Przez terapię, samoakceptację i wsparcie bliskich możemy stopniowo uwolnić się od tego destrukcyjnego uczucia i zacząć żyć w pełni, bez lęku przed odrzuceniem.

Toksyczny wstyd #183 Mini-wykład o toksycznym wstydzieTranskrypcja tekstu: https://jaroslawgibas.com/2021/01/28/toksyczny-wstyd/Wersja audio: https://soundcloud.com/jaroslawgibas...

Chcesz aby twoja firma była na górze listy Firmy Zdrowia I Urody w Warsaw?
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Strona Internetowa

Adres


Warsaw