Pomoc Seniorom
#PomocSeniorom
Młodzi dla Starszych.
#Wdzięczni
06/06/2026
Tylko jedno polubienie pod ostatnim postem. Nie wiemy już jak docierać z potrzebami naszych seniorów do większego grona! 😞 Mamy bardzo małe zasięgi, a pilnie potrzebna jest pomoc. Publikujemy post jeszcze raz i prosimy o udostępnienia!
Pani Danuta ma aktualnie tylko 80 zł miesięcznego wsparcia na swojej zbiórce! 😞
Seniorka ma 87 lat! To osoba, która przez całe życie była filarem dla innych. Swoją młodość spędziła ciężko pracując w gospodarstwie na ziemiach odzyskanych. Tam nauczyła się wytrwałości, pokory i troski o drugiego człowieka – wartości, które towarzyszyły jej przez całe życie. Później razem z mężem przenieśli się pod Warszawę, do Starej Wsi (jej aktualne miejsce zamieszkania), gdzie stworzyli swój dom. To właśnie tam seniorka przez lata opiekowała się rodziną, wspierała sąsiadów i zawsze była gotowa nieść pomoc każdemu, kto jej potrzebował. Nigdy nie odmawiała – jej drzwi i serce były zawsze otwarte.
W pewnym okresie swojego życia pracowała również w ministerstwie u Jacka Kuronia, gdzie zajmowała się sprzątaniem. Była to dla niej kolejna forma uczciwej pracy i wkładu w funkcjonowanie instytucji, które służyły ludziom.
Dziś sytuacja się odwróciła. Seniorka potrzebuje wsparcia, którego sama przez lata udzielała innym. Niestety, z biegiem czasu jej stan zdrowia się pogorszył i przestała prowadzić aktywne życie, choć wciąż ma szansę do niego wrócić przy odpowiedniej pomocy.
Jej syn, który obecnie się nią opiekuje, sam jest osobą z niepełnosprawnością, co bardzo utrudnia zapewnienie seniorce profesjonalnej opieki na co dzień. Mimo ogromnego zaangażowania i serca, jakie wkłada w opiekę, potrzebne jest dodatkowe wsparcie.
Ze względu na podeszły wiek i stan zdrowia, Pani Danuta wymaga stałej opieki oraz wsparcia w codziennym funkcjonowaniu. Seniorka jest osobą leżącą, potrzebuje regularnej pomocy przy myciu, zmianie pieluch, ubieraniu się oraz przy innych podstawowych czynnościach życia codziennego. Sama nie jest w stanie poradzić sobie z tymi zadaniami.
Potrzebne są środki na wykonanie specjalnego zjazdu dla wózka inwalidzkiego, aby możliwe było bezpieczne wywożenie seniorki na zewnątrz. To dla niej bardzo ważne – możliwość zaczerpnięcia świeżego powietrza i spędzenia czasu na dworze w ładne dni mogłoby znacząco poprawić jej samopoczucie i jakość życia.
Każda pomoc ma ogromne znaczenie. Dzięki niej Pani Danuta będzie mogła odzyskać choć część swojej dawnej aktywności i poczuć, że nie jest sama – tak jak ona przez całe życie nie zostawiała innych bez wsparcia.
Aktualne potrzeby seniorki:
szampony – ok. 20–30 zł
kremy pielęgnacyjne – ok. 30–50 zł
proszek do prania – ok. 40–60 zł
płyn do płukania – ok. 15–25 zł
płyn do dezynfekcji – ok. 20–40 zł
materac przeciwodleżynowy (90x200) – ok. 150–300 zł
prześcieradła – ok. 40–80 zł
poduszki – ok. 30–60 zł za sztukę
biustonosz dla leżącej kobiety – ok. 40–80 zł
Docelowo przydałoby się również łóżko rehabilitacyjne (szpitalne) z regulacją dla babci – ok. 800–2000 zł.
OFERTA WYKONANIA PODJAZDU DLA WÓZKA:
Zakres prac obejmuje:
wykonanie schodów wejściowych
wykonanie zjazdu (podjazdu)
montaż balustrady
wykonanie i montaż 2 małych furtek
przygotowanie podłoża oraz ułożenie płytek
Cena całkowita (robocizna + materiały):
4500/5000 zł
Uwagi:
Cena obejmuje całość prac wraz z materiałem.
Pomożecie nam opłacić potrzeby Pani Danuty? A jeżeli ktoś chciałby coś zamówić osobiście to prosimy o kontakt w wiadomości prywatnej!
Link do Zrzutki 👇
https://zrzutka.pl/n6zn96
Szczególnie zachęcamy do wyboru wpłat miesięcznych. Wtedy nie będziemy musieli co miesiąc martwić się o to, że zabraknie środków na potrzeby seniorki.
Wszystkie osoby chętne do pomocy prosimy o kontakt w WIADOMOŚCI PRYWATNEJ! Tylko w wiadomości prywatnej podamy wszystkie niezbędne informacje. I chętnie odpowiemy tam również na wszystkie Wasze pytania! Ze względu na nie wysłuchiwanie naszych licznych próśb o nie hejtowanie naszych podopiecznych i przez to ich zły stan psychiczny, wyłączamy możliwość komentowania postu
Będziemy również wdzięczni za udostępnienia!
06/06/2026
Pani Danuta ma aktualnie tylko 80 zł miesięcznego wsparcia na swojej zbiórce! 😞
Pani Danuta ma 87 lat! To osoba, która przez całe życie była filarem dla innych. Swoją młodość spędziła ciężko pracując w gospodarstwie na ziemiach odzyskanych. Tam nauczyła się wytrwałości, pokory i troski o drugiego człowieka – wartości, które towarzyszyły jej przez całe życie. Później razem z mężem przenieśli się pod Warszawę, do Starej Wsi (jej aktualne miejsce zamieszkania), gdzie stworzyli swój dom. To właśnie tam seniorka przez lata opiekowała się rodziną, wspierała sąsiadów i zawsze była gotowa nieść pomoc każdemu, kto jej potrzebował. Nigdy nie odmawiała – jej drzwi i serce były zawsze otwarte.
W pewnym okresie swojego życia pracowała również w ministerstwie u Jacka Kuronia, gdzie zajmowała się sprzątaniem. Była to dla niej kolejna forma uczciwej pracy i wkładu w funkcjonowanie instytucji, które służyły ludziom.
Dziś sytuacja się odwróciła. Seniorka potrzebuje wsparcia, którego sama przez lata udzielała innym. Niestety, z biegiem czasu jej stan zdrowia się pogorszył i przestała prowadzić aktywne życie, choć wciąż ma szansę do niego wrócić przy odpowiedniej pomocy.
Jej syn, który obecnie się nią opiekuje, sam jest osobą z niepełnosprawnością, co bardzo utrudnia zapewnienie seniorce profesjonalnej opieki na co dzień. Mimo ogromnego zaangażowania i serca, jakie wkłada w opiekę, potrzebne jest dodatkowe wsparcie.
Ze względu na podeszły wiek i stan zdrowia, Pani Danuta wymaga stałej opieki oraz wsparcia w codziennym funkcjonowaniu. Seniorka jest osobą leżącą, potrzebuje regularnej pomocy przy myciu, zmianie pieluch, ubieraniu się oraz przy innych podstawowych czynnościach życia codziennego. Sama nie jest w stanie poradzić sobie z tymi zadaniami.
Potrzebne są środki na wykonanie specjalnego zjazdu dla wózka inwalidzkiego, aby możliwe było bezpieczne wywożenie seniorki na zewnątrz. To dla niej bardzo ważne – możliwość zaczerpnięcia świeżego powietrza i spędzenia czasu na dworze w ładne dni mogłoby znacząco poprawić jej samopoczucie i jakość życia.
Każda pomoc ma ogromne znaczenie. Dzięki niej Pani Danuta będzie mogła odzyskać choć część swojej dawnej aktywności i poczuć, że nie jest sama – tak jak ona przez całe życie nie zostawiała innych bez wsparcia.
Aktualne potrzeby seniorki:
szampony – ok. 20–30 zł
kremy pielęgnacyjne – ok. 30–50 zł
proszek do prania – ok. 40–60 zł
płyn do płukania – ok. 15–25 zł
płyn do dezynfekcji – ok. 20–40 zł
materac przeciwodleżynowy (90x200) – ok. 150–300 zł
prześcieradła – ok. 40–80 zł
poduszki – ok. 30–60 zł za sztukę
biustonosz dla leżącej kobiety – ok. 40–80 zł
Docelowo przydałoby się również łóżko rehabilitacyjne (szpitalne) z regulacją dla babci – ok. 800–2000 zł.
OFERTA WYKONANIA PODJAZDU DLA WÓZKA:
Zakres prac obejmuje:
wykonanie schodów wejściowych
wykonanie zjazdu (podjazdu)
montaż balustrady
wykonanie i montaż 2 małych furtek
przygotowanie podłoża oraz ułożenie płytek
Cena całkowita (robocizna + materiały):
4500/5000 zł
Uwagi:
Cena obejmuje całość prac wraz z materiałem.
Pomożecie nam opłacić potrzeby Pani Danuty? A jeżeli ktoś chciałby coś zamówić osobiście to prosimy o kontakt w wiadomości prywatnej!
Link do Zrzutki 👇
https://zrzutka.pl/n6zn96
Szczególnie zachęcamy do wyboru wpłat miesięcznych. Wtedy nie będziemy musieli co miesiąc martwić się o to, że zabraknie środków na potrzeby seniorki.
Wszystkie osoby chętne do pomocy prosimy o kontakt w WIADOMOŚCI PRYWATNEJ! Tylko w wiadomości prywatnej podamy wszystkie niezbędne informacje. I chętnie odpowiemy tam również na wszystkie Wasze pytania! Ze względu na nie wysłuchiwanie naszych licznych próśb o nie hejtowanie naszych podopiecznych i przez to ich zły stan psychiczny, wyłączamy możliwość komentowania postu
Będziemy również wdzięczni za udostępnienia!
05/06/2026
Aż trzy zaległe faktury są do opłacenia za leki Pani Ani! 😞 Wciąż nie udało się uzbierać potrzebnej kwoty.
Przypominamy:
Pani Ania ma 85 lat i waży 37 kg!
Nigdy nie miała łatwego życia. Urodziła się w czasie wojny, była bieda, bardzo trudne czasy i 5-tka rodzeństwa. Tata pani Ani był zabrany do niewoli rosyjskiej. Troje braci i siostra zmarło w wieku niemowlęcym. Pani Ania, jak tylko mogła podjąć prace (w wieku 16 lat) to pracowała na roli, a w wieku 18 lat, wyjechała ze wsi rodzinnej do miasta i pracowała, aby pomóc rodzinie.
Pani Ania jest osobą bardzo schorowaną.
Nigdy nie potrafiła prosić o pomoc. Wręcz ukrywała swoje problemy i choroby. To ona zawsze pomagała innym! Utrzymywała finansowo nawet trójkę dzieci swojej siostry! Pomagała również swojej mamie. Wzięła ją do swojego mieszkania i opiekowała się nią przez wiele lat, aż do śmierci! Niestety los nie był nigdy łaskawy dla Pani Ani. Zaraz po śmierci mamy, jej mąż zachorował na nowotwór. Zmarł po 1,5 roku. Cały czas się nim zajmowała. Przez to doprowadziła swój stan zdrowia do ruiny. W czasie choroby męża i po jego śmierć, bardzo schudła i popadła w depresję. Kilka lat temu złamała biodro i od tamtej pory jest bardzo ograniczona ruchowo. Od lat choruje na nadciśnienie i miażdżycę kończyn dolnych oraz zwyrodnienia kręgosłupa. Poza tym również napadowe migotanie przedsionków, POCHP i kacheksja czyli ogólnie mówiąc wyniszczenie organizmu (waży zaledwie 37 kg). Przeszła zawał mięśnia sercowego i zabieg z implantacją stentu, a jednocześnie covid i zapalenie płuc. Na skutek bardzo dużego osłabienia i ubytku ok. 45 krwinek, trafiła do szpitala. Wtedy zdiagnozowano u niej zmiany nowotworowe trzustki, wątroby i żołądka. Oraz guz na płucu do dalszej diagnostyki.
Czasy sa trudne, wszystko strasznie drożeje. Obecnie nie jest w stanie wykupić sobie recept. Musi wybierać: zrobić opłaty i zakupić żywność czy wykupić leki. Czynsz w ostatnich miesiącach wzrósł o 60%.
Niestety dodatkowym problemem jest to, że Pani Ania mieszka w bloku z lat 70-tych, na czwartym piętrze bez windy. Wejście i zejście po schodach w obecnym jej stanie jest prawie niemożliwe. Nie jest w stanie robić samodzielnie zakupów.
W zeszłym roku trafiła do szpitala po kilku dniach bardzo złego stanu. Miała duże trudności z oddychaniem, była słaba i się przewracała. Bardzo mało, a wręcz prawie wcale nie jadła. Miała bardzo złe wyniki. Wszystkie parametry poniżej norm. Obustronne zapalenie płuc. Mocno zaostrzone POChP.
Jej największą potrzebą są opłaty za leki. Od kilku jej je finansujemy. Jest to możliwe tylko dzięki Waszemu wsparciu!
Czy tym razem również pomożecie Pani Ani?
Link do Zrzutki 👇
https://zrzutka.pl/zfwmpt
Szczególnie zachęcamy do wyboru wpłat miesięcznych. Wtedy nie będziemy musieli co miesiąc martwić się o to, że zabraknie środków na potrzeby seniorki.
Wszystkie osoby chętne do pomocy prosimy o kontakt w WIADOMOŚCI PRYWATNEJ! Tylko w wiadomości prywatnej podamy wszystkie niezbędne informacje. I chętnie odpowiemy tam również na wszystkie Wasze pytania! Ze względu na nie wysłuchiwanie naszych licznych próśb o nie hejtowanie naszych podopiecznych i przez to ich zły stan psychiczny, wyłączamy możliwość komentowania postu
Będziemy również wdzięczni za udostępnienia!
05/06/2026
Prosimy o udostępnienia, bo wciąż nie udało się spełnić wszystkich potrzeb! 😞
Dzięki Waszej przeogromnej pomocy, zostały spłacone już rachunki za telefon, gaz, odpady i prąd! 😍 Dotarły do seniorki również paczki z karmą i zabawkami dla zwierzaków! Dziękujemy! Jednak to jeszcze nie koniec jej potrzeb.
Przypominamy:
Pani Elżbieta urodziła się w 1952 roku. Choruje przewlekle od 15. roku życia. Od sześciu dekad jej codziennością są ból, leczenie i walka o przetrwanie. Ma przyznany I stopień niepełnosprawności. Przeszła operacje oczu – wstawienie soczewek z powodu jaskry i zaćmy, wycięcie części tęczówki, by w ogóle umożliwić odpływ cieczy. Widzenie, które dla większości jest oczywiste, dla niej jest luksusem. Schorzenie wzroku nie zostało dokładnie zdiagnozowane mimo szeregu specyficznych badań.
Pani Elżbieta przeszła w sumie 11 operacji, w tym cztery ortopedyczne, cztery brzuszne, dwie oczne, kilka zabiegów okulistycznych i jedną operację stomatologiczną. Przez 28 lat pracowała jako nauczycielka przedszkola. Później była telegrafistką i sekretarką medyczną. Zawsze pracowała, zawsze dawała z siebie wszystko, mimo chorób, mimo bólu, mimo zmęczenia.
Przez ponad 15 lat opiekowała się chorą mamą, wymagającą całodobowej opieki. Sama. Bez wytchnienia. Bez pomocy. Wcześniej samotnie wychowała dwóch synów. Starszy syn wyrzekł się matki i wyjechał do Anglii. Sam jest ciężko chory, po operacji onkologicznej mózgu, operacjach w obrębie twarzy, po zawale serca, z wydolnością serca na poziomie ok. 40%. Prawdopodobnie ma rentę i zakaz pracy. Nie utrzymuje kontaktu z matką. Młodszy syn na tyle, na ile pozwalają mu własne możliwości, wspiera mamę: wozi ją do lekarzy, towarzyszy podczas badań, pomaga w zakupach i dokłada się finansowo. Jest jedyną realną podporą.
Dziś Pani Ela ma 19 stałych schorzeń. Między innymi: lekooporne RZS, lekooporną depresję, jaskrę, ciężką do wyrównania niedoczynność tarczycy i Hashimoto, migotanie przedsionków, liczne choroby przewodu pokarmowego – tkanki jelit znajdują się w przełyku i żołądku, IBS, SIBO, SIFO, IMO i inne. Jej ciało boli niemal bez przerwy. Są dni, gdy porusza się o dwóch kulach. Są dni, gdy najprostsze czynności kosztują ją więcej sił niż zdrowego człowieka całodzienna praca.
Na przełomie roku, w stanie głębokiego kryzysu psychicznego, zraniona okrutnymi komentarzami podważającymi jej choroby i oskarżeniami o oszustwo, podjęła dramatyczną decyzję o zakończeniu leczenia. Zrobiła to z depresji, bezradności i poczucia, że nikt jej nie wierzy. Wróciła do leczenia tylko dlatego, że ból stał się nie do zniesienia.
W lutym/marcu 2024 roku złożyła wniosek o świadczenie wspierające, najszybciej, jak było to możliwe. Na pierwszej komisji przyznano jej 43 punkty, ponieważ „jest w stanie sama się umyć, ubrać i zrobić śniadanie”, choć z ogromnym trudem. Na drugiej komisji, po przyznaniu, że nie jest w stanie samodzielnie obrać wszystkich warzyw i okresowo porusza się o dwóch kulach, punktacja wzrosła do 63 punktów. Od prawie roku sprawa jest w sądzie. Pani Ela nadal czeka na termin rozprawy. W odpowiedzi na zarzuty o „nie prawdomówność” i komentarze w stylu: „z takimi chorobami i tak pani dostanie”, oświadcza jasno: wnioski zostały złożone tak wcześnie, jak tylko pozwalało prawo. Nawet 71 punktów nie upoważnia jednak do przyznania świadczenia wspierającego.
Dziś Pani Elżbieta żyje w skrajnie trudnej sytuacji finansowej. Zbyt często musi wybierać: jedzenie albo rachunki, albo leki, niezbędne, by mogła w ogóle funkcjonować, po prostu nie starcza. To historia kobiety, która całe życie dawała innym, a dziś została sama z bólem, chorobą i poczuciem, że musi udowadniać, że naprawdę cierpi.
Jej aktualna lista potrzeb:
- realizacja recept
- zakup żywności
- wizyty u gastrologa (353 zł)
- wizyta u podologa (ok. 200 zł)
Pomożecie Pani Elżbiecie?
Link do Zrzutki 👇
https://zrzutka.pl/nrzcgv
Szczególnie zachęcamy do wyboru wpłat miesięcznych. Wtedy nie będziemy musieli co miesiąc martwić się o to, że zabraknie środków na potrzeby seniorki.
Wszystkie osoby chętne do pomocy prosimy o kontakt w WIADOMOŚCI PRYWATNEJ! Tylko w wiadomości prywatnej podamy wszystkie niezbędne informacje. I chętnie odpowiemy tam również na wszystkie Wasze pytania! Ze względu na nie wysłuchiwanie naszych licznych próśb o nie hejtowanie naszych podopiecznych i przez to ich zły stan psychiczny, wyłączamy możliwość komentowania postu
Będziemy również wdzięczni za udostępnienia!
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.
Kategoria
Skontaktuj się z ta organizacja
Telefon
Strona Internetowa
Adres
Wielicka 40/U2
Warsaw
02-657
Godziny Otwarcia
| Poniedziałek | 10:00 - 18:00 |
| Wtorek | 10:00 - 18:00 |
| Środa | 10:00 - 18:00 |
| Czwartek | 10:00 - 18:00 |
| Piątek | 10:00 - 18:00 |
| Sobota | 10:00 - 18:00 |
| Niedziela | 10:00 - 18:00 |