Misja Ona

Misja Ona

Udostępnij

Strona Centrum Medycznego Misja Ona prowadzonego w Warszawie przez dr. n. med. Marcina Wronę, lekarza ginekologa i endokrynologa. Witam Panie i Panów.

Photos from Misja Ona's post 13/02/2026

Pamiętasz to uczucie zawodu, gdy w podstawówce czekałaś na kartkę walentynkową z wielkiego pudła szkolnej poczty, ale tej kartki... nigdy nie było?

W sumie domyślałaś się, że jej nie dostaniesz. Nie byłaś najpopularniejszą dziewczyną w szkole... Ale miałaś tylko 12 lat i ten cień szansy podsycany pełnym ekscytacji oczekiwaniem na coś niezwykłego zawładnął Twoimi oczekiwaniami.

Niby rozumiałaś, że ta nieotrzymana walentynka nic nie znaczy, że to tylko zabawa, ale i tak zakłuło w sercu.

Nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak wielki emocjonalny wpływ mają na nas Walentynki i jak dużą presję wywierają na ludzi.

Choć sa w zamyśle świętem tego, co najpiękniejsze: miłości, mogą być wyjątkowo trudnym wyzwaniem dla zdrowia psychicznego. Może właśnie dlatego, że dotykają tego, co najgłębsze w nas?

Znane jest zjawisko walentynkowej żałoby po minionych wydarzeniach lub osobach. Mówi się o „depresji Dnia świętego Walentego”.

Oba dopadają różnych ludzi. Singli (także tych z wyboru, którzy czują presję świętowania). Osoby po rozstaniach lub stracie. Ludzi tkwiących w związkach bez miłości. Nastolatki i nastolatków czekających na magię tego dnia, a także wszystkich, którym nie odpowiada świętowanie Walentynek w kreowany społecznie sposób - trochę baśniowy, a z drugiej strony przesadnie wyrazisty i wystawny.

Wymagające finansowo randki i prezenty, presja pokazywania swojej miłości w social mediach czy presja „posiadania” miłosnej relacji bywają przyczyną stresu, rozdrażnienia, niepokoju i obniżenia poczucia własnej wartości wielu osób.

Niełatwo się od tego odciąć w dzisiejszych czasach, kiedy święto miłości jest komercyjnie rozdmuchane, a Walentynki stały się bardziej widoczne i huczniej obchodzone niż kiedykolwiek wcześniej.

Nam podoba się inna nowa tendencja, która coraz śmielej przebija się przez zalew czerwonych serc: koncepcja Walentynek jako święta kochania ludzi, człowieka obok ciebie, przyjaźni międzyludzkiej, a także kochania... siebie, przywołana ostatnio w kampanii znanej drogerii.

Czy powinniśmy chronić swoje zdrowie psychiczne przed Walentynkami, których nie chcemy? Oczywiście! Jak można to zrobić? Podpowiedzi szukajcie na planszach w karuzeli.

Photos from Misja Ona's post 01/12/2025

Współczesne mamki nie przystawiają dzieci do swojej piersi. Nie tulą ich ani nie trzymają w objęciach.

Bo nie o bliskość z maluszkiem chodzi, gdy chcemy dokarmić nie swoje dziecko, a o istotę matczynego pokarmu.

Współczesne mamki mogą oddać pokarm do banku mleka kobiecego, honorowo. Ta oficjalna droga dzielenia się mlekiem jest wspaniałym gestem pozwalającym skorzystać z jego dobrodziejstw innym maluszkom, którym cenne składniki mleka kobiecego są bardzo potrzebne.

A droga nieoficjalna? To przekazanie lub sprzedaż swojego pokarmu innej osobie z pominięciem banku mleka.

Jeśli to sprzedaż, to jest nielegalna, ponieważ takie mleko nie jest produktem w obrocie handlowym. Grozi za to odpowiedzialność karna.

A jeśli chcesz podarować swoje mleko innej mamie lub dostać taki pokarm dla swojego maleństwa, to co? Możesz?

Możesz.

Nieformalne dzielenie się mlekiem kobiecym jest istniejącym procederem, choć nie wiadomo, na jaką skalę. W USA to ok. 4-5% kobiet spośród wszystkich karmiących mlekiem matki (może być ich więcej). Zarówno dawczynie, jak i biorczynie, obawiają się ujawniać ten fakt lekarzom.

Podanie maluszkowi mleka kobiecego zdobytego pozasystemowo (np. przez internet) jest ryzykowne.

Mleko z banku mleka jest pasteryzowane w standaryzowany sposób, co pozwala na pozbawienie go potencjalnie niebezpiecznych drobnoustrojów. Mleko od kogoś nie podlega obowiązkowej pasteryzacji, a nawet jeśli ktoś twierdzi, że taką przeprowadził - jaką masz gwarancję jej skuteczności? Świeżości mleka? Autentyczności?

Możesz wpaść w pułapkę fałszowania pokarmu: rozcieńczanie lub mieszanie z mlekiem zwierzęcym. Wykryto to m.in. w ramach badań nad nieformalnie dystrybuowanym pokarmem kobiecym w USA:

11 ze 102 zakupionych testowo próbek reklamowanych jako mleko ludzkie miało – poza obecnością amplifikacji ludzkiego DNA - również DNA bydlęce, z czego 10 miało poziom DNA bydlęcego odpowiadający co najmniej 10% zawartości tego mleka.

Główną motywacją matek korzystających z mleka kobiecego drogą nieformalną jest silne wyczulenie na korzyści z karmienia mlekiem matki i dążenie do poczucia matczynego spełnienia w tym względzie.

Słyszałyście wcześniej o takim zjawisku?

Chcesz aby twoja praktyka była na górze listy Klinika w Warsaw?
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Kategoria

Telefon

Strona Internetowa

Adres


Światowida 14/lok. U151
Warsaw
03-144