Barbara Krysztofczyk

Barbara Krysztofczyk

Udostępnij

Ekspertka ds. wizerunku i PR. Trenerka medialna S.Hołowni oraz szefowa PR jego kampanii prezydenckiej. Wcześniej 13 lat zarządzała agencją PR.

12/01/2022

Mój synek, Jerzyk ❤️, wcinając ostatnio kolację powiedział:
Mamusiu, jak będę jadł dużo warzyw i ziemniaczków to będę taki duży jak tatuś i będę mógł jeździć samochodem! Muszę dużo jeść, żeby być duży! Dużo jeść!

I wiecie co… zrobiło mi się przykro.
Bo widząc tą jego determinację w tym, by BYŁ INNY niż obecnie zauważyłam pierwsze oznaki braku akceptacji siebie. Na razie oczywiście niewinne, minimalne – ale zapaliła mi się czerwona lampka 🔴

Chciałabym, żeby mój synek jadł dlatego, że to zdrowe lub/i że mu smakuje. A nie dlatego, że może być bardziej podobny do kogoś, kto ma w jego mniemaniu lepsze prawa.

Im dłużej o tym myślałam, tym bardziej zauważałam niestosowność komunikatu „kiedy dorośniesz”.
A on przecież występuje w słowniku rodziców bardzo często!

❌ „kiedy dorośniesz pojedziemy na wycieczkę w góry”
→ tak jakby obecne wycieczki, były mniej ważne
❌ „kiedy dorośniesz będziesz się mógł uczyć literek”
→ tak jakby obecna nauka rysowania była mniejszym powodem do dumy
❌ „kiedy dorośniesz, będziesz mógł sam decydować jak się ubierzesz”
→ tak jakby dziś, jego gust i potrzeby miały mniejsze znaczenie

Myślę, że nie ma takiego zdania, które – jeśli następuje po zwrocie „kiedy dorośniesz” – byłoby OK. No po prostu nie ma.

Bo zawsze takie sformułowanie oznacza, że dziecko jest chwalone czy też ma składaną obietnicę w sposób warunkowy – a tym warunkiem, jest bycie kimś innym niż jest teraz. Jakby to 𝐭𝐞𝐫𝐚𝐳 było niewystarczające…

***
Pamiętam, kiedy wiele lat temu poszłam do psychoterapeutki i ona spytała mnie:
po co chcę rozpocząć terapię?
Opowiedziałam:
Bo obiektywnie rzecz biorąc jestem w życiu szczęściarą, mam dużo. Ale nie umiem się z tego odpowiednio cieszyć. Nie wiem dlaczego, ale zawsze mam poczucie, że „za zakrętem” czeka coś fajniejszego, lepszego i zamiast rozglądać się dookoła i doceniać to, co jest tu i teraz – ja wyciągam szyję i patrzę tylko na to, co będzie dalej.

Po wielu sesjach zrobiłam duże postępy w tym temacie, ale przypomniałam sobie tę rozmowę właśnie niedawno przy okazji mojego synka, zastanawiając się, czy to właśnie komunikaty pokroju „kiedy dorośniesz” nie są pierwszym krokiem do budowania w nas takiego poczucia, że „jutro” jest ważniejsze niż „dziś”.

A przecież to nieprawda ☝️☝️☝️

W każdym razie obiecaliśmy sobie z Krzysztof, że będziemy unikać takich sformułowań i Was też do tego zachęcam.

Pamiętajcie, że 💙

Rodzic founder – jak pogodzić biznes z obowiązkami wychowawczymi? 29/12/2021

„Kiedy wracam do domu mam wyrzuty sumienia, że nie mogłam być wcześniej i pobawić się dłużej z synkiem, a kiedy rezygnuje z jakiegoś ważnego spotkania biznesowego, bo odbieram go z przedszkole – mam z kolei poczucie winy, że zawodzę współpracowników. W ogóle poczucie winy i frustracja towarzyszą non stop wielu kobietom w podobnej sytuacji. Żeby to wszystko jakoś pogodzić, trzeba zrozumieć, że nie da się mieć w życiu wszystkiego.”

„(…) biznes nauczył mnie tego, że jeśli chcesz doprowadzić do sytuacji win-win, to musisz umieć naprawdę słuchać drugiej strony i rozumieć jej potrzeby oraz oczekiwania. To jest niesamowicie ważne w wychowaniu dziecka, które nie powinno nigdy słyszeć przestarzałego: nie, bo nie”.

To fragmenty mojego komentarza do artykułu dotyczącego rodzicielstwa i biznesu, który powstał w ramach współpracy redakcji Mam Startup z Incredibles Sebastiana Kulczyka.

Gorąco Was zachęcam do lektury tego tekstu, bo – tak normalnie, po ludzku – pokazuje, jak trudno czasem mierzyć się z wyzwaniem pogodzenia tego, by być dobrym rodzicem i dobrym przedsiębiorcą/przedsiębiorczynią.

Dziękuję Damian Jemioło za zaproszenia do skomentowania tego materiału, to wielka przyjemność znaleźć się w gronie m.in. Daniel Arak, Artur Kurasiński, Michal Sadowski.

PS. I przy tej okazji chciałabym podkreślić, że nie wyobrażam sobie godzenia tego wszystkiego bez partnerstwa i zaangażowania obojga rodziców. Krzysztof Krysztofczyk - you rock! 🤜🤛💖

Rodzic founder – jak pogodzić biznes z obowiązkami wychowawczymi? Posiadanie własnego startupu czy firmy i bycie jednocześnie rodzicem nie jest łatwe. Nie zawsze możliwe jest całkowite pogodzenie obowiązków wychowawczych z biznesowymi. Rodzice-founderzy często...

22/12/2021

Barszcz z pasztecikami, pierogi, schab pieczony, śledzik w śmietanie, kaczka w jabłkach, susz zimowy, karp zapiekany w cieście, zupa grzybowa, pasztet, piernik z powidłami… 😋

Jak już spałaszujecie wszystkie swoje ulubione potrawy świąteczne i przyjdzie czas na to, by usiąść chwilę w ulubionym fotelu z lekturą – to polecam Wam ostatni numer magazynu Social Media Manager, a szczególni mój artykuł pt.:
👉 MIEJ ZASADY I ŁAM ZASADY,
czyli jak skutecznie odpowiadać na trudne pytania w mediach społecznościowych.

Z materiału można dowiedzieć się
🔹 jak reagować na krytyczne komentarze,
🔹 jak być asertywnym i wyznaczać innym granice własnej wrażliwości,
🔹 czym powinny się różnić odpowiedzi na pytania kryzysowe od tych na pytania po prostu trudne.

Stare – owe porzekadło 😉 mówi, że kryzysy wybuchają najczęściej w weekendy i święta. W tym roku święta wypadają akurat na weekend, tak więc szanse rosną 😎, warto sobie więc poczytać o tym, jak ugasić je szybko, już na etapie pierwszych komentarzy w

Tak więc zachęcam!
A przy okazji mam pytanie: czy Wy sami macie jakieś ciekawe porady, jak warto reagować na trudne pytania w sieci?
Np. takie, które z shamingiem w tle, hmmm?

𝑷𝒐𝒔𝒕 𝑺𝒄𝒓𝒊𝒑𝒕𝒖𝒎
Ten tekst chyba udał się naprawdę dobrze, bo dostałam tym razem wyjątkowo dużo wiadomości prywatnych na LinkedInie od ludzi, którzy zaprosili mnie do znajomych właśnie po lekturze tego artykułu 💙💙💙

Chcesz aby twoja firma była na górze listy Firma Medialna w Warsaw?
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Kategoria

Strona Internetowa

Adres


Warsaw
02-776