Opera Improwizowana
Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Opera Improwizowana, Sztuki sceniczne, ul. Nowogrodzka 11, Warsaw.
28/01/2024
W tym roku screena z przelewu jest zrobić trudniej, bo zamiast wiadomości jest filmik. 🎥
Ale jest go też zrobić łatwiej, bo udało się uzbierać równy tysiąc złotych! 💰
Jeszcze raz chcielibyśmy podziękować wszystkim, którzy przyszli wczoraj zobaczyć nasz nowy historyczny format i wesprzeć WOŚP 🙂👏
Poniżej, zwyczajowo, skrót fabuły:
"O dwóch takich, co ukradli księżyc" (tytuł złudnie pozbawiony feminatywów bo to 1506 lub później był) 🌙
Zygmunt Stary rządzi Polską, wraz ze swoją drugą żoną Boną Sforzą. Byłoby całkiem nieźle, gdyby nie to, że księżyc zaczyna zachodzić coraz to niżej i niżej - przez to, jakby iść kalendarzem księżycowym już w lutym kończyłby się marzec (a jak się później okazało już w marcu kończyłby się świat, gdyż "w idy marcowe, krwi cezarowej unosi się opar, świat umarł i opadł"). Ogólnie rymowane przepowiednie przepowiadają zgubę. 📜
Podczas gdy chłopi w ciemności się boją, przez co pańszczyzny nie ma komu robić, a firmy kurierskie przeżywają kryzys końskiej bezsenności, najważniejsza na dworze jest sprawa księdza-czarodzieja, który ma deficyt wiernych na roratach. A wiadomo - bez wiernych nie ma modłów, bez modłów nie ma jak uratować księżyca. Trzeba mu pomóc! 🌌✨
Tutaj król deleguje swoją małżonkę Bonę by wydobyła informację jak uratować księżyc (ale tylko nad Polską i Litwą!). Zanim ta jednak dociera na roraty, ksiąc-czarodziej zostaje z zimną krwią zamordowany przez druidów staropolskich - jeden z nich przybiera jego postać, zasiewa zierenko zwątpienia w katolicyzm w sercu królowej i nie wzbudzając podejrzeń (jak???) buduje menhir po środku nawy głównej kościoła. Najwidoczniej ludzie byli przywykli już do wymysłów kaznodziei. 🕍🌲
W tym momencie wchodzi kontekst geo-polityczny. Z zachodu przychodzi wierszowana depesza pełna komplementów pod adresem króla (komplementów, na które ten jest łasy!). Sugeruje ona, że za upadający księżyc odpowiedzialni są druidzi. Król z Królową głowią się niepomiernie, co zrobić i jak odnaleźć zdrajcę. Korzystają z faktu, że ludzi w Polsce jest tylko 17 000 i postanawiają ich po prostu wszystkich przepytać. Odpowiedzialna za inicjatywę ma być Krystyna - nauczycielka niosąca kaganek oświaty - idealny na panujące ciemności. 🌎🕵️♀️
Krystyna była w stanie przepytać swoją 36 osobową klasę w 20 minut, co daje 108 przepytań na godzinę. Wiadomo, że Króla i Królowej pytać nie trzeba - tak samo Krystyny. 16997/108 daje prawe 158 godzin - tyle czasu potrzebowała Krystyna na przepytanie kraju. Jako nauczycielka nie potrzebowała przerw. Była przyzwyczajona do pracy jak nikt inny w tym kraju. 🕰️📚
Tak więc w niecały tydzień udało się zlokalizować druida ukrywającego się jako ksiądz-czarodziej. Ale ale - miał chłopak gadane. Przekonał Krystynę, żeby zamiast wystawiać go Królowi zmieniła fach na bycie druidką i razem z nim zrobiła wszystko, by uratować księżyc. Bo zachód jeno uprawiał propagandę zachodu, a druidzi są spoko. W cudownej transformacji Krystyna zespoliła się z naturą i stała pół-kobietą-pół-wierzbą. 🌿🌟
Bona - najlepsza żona - dostała kolejną misję. Z okien zamku widać było jasno, że księżyc opadł tak nisko, że wplątał się w gałęzie drzew. Zygmunt był Stary, więc to ona musiała zbadać sytuację. Na miejscu okazało się, że Krystyna bez nauczycielskiego makijażu nawet pomimo bycia w 50% drzewem, wyglądaj łudząco podobnie do Bony. Przepowiednia wypełnia się. Jak zwykle okazuje się komedią pomyłek. 🌕😄
Bo to nie "dwóch", ale "dwie" i nie "ukradli" ale "uratowały" księżyc. 🌙👭
Kobiety zespoliły się w jedną, polską MATKĘ-WIERZBĘ z gałęziami tak rozłożystymi, że zdolnymi do podtrzymania księżyca wysoko-wysoko! 🌳🌕
Księżyc to propsował. Milcząco, ale z uśmiechem 😃🌌
Koniec! 🎉📖
Nie mamy zdjęć z wczoraj, ale pamiętamy fabułę Opery. Zamieścimy więc, co mamy.
Opera Improwizowana "Po Kropelce"
Miejsce akcji: Klub Go Go w małym mieście na rzeszowszczyźnie
Wychowana w tradycyjnych wartościach Marta odziedziczyła klub go go po swoim ekscentrycznym wuju i postanowiła zrobić wszystko "po bożemu". Oczywistym więc jest, że klub należy wyświęcić, bo każdy biznes działa lepiej powierzony bogu.
W dniu wizyty duchownego wszystko wydaje się dopięte na ostatni guzik. Marta monitoruje więc Marka, który z pomocnika sekcji barmańskiej pragnie stać się głównym barmanem. Stając za barem mógłby opuścić kuchnię i mieć widok na resztę klubu. Młodziaszek miksuje więc trunki jak umie - popisowo rozwadnia je lodem, a nawet tworzy własny drin z grenadyną "Czerwony Biskup". Marta uzupełnia jego braki wiedzy i informuje go, że 'czerwony biskup' to tak naprawdę 'kardynał'. I to właśnie kardynał przyjdzie później wyświęcić klub.
Tymczasem w pobliskiej bazylice Kardynał Stanisław kończy właśnie mszę. Swojej powiernicy - siostrze Łucji - zdradza swój tajny plan. We śnie została mu zesłana wizja - klub go go należy poświęcić, żeby każde wypowiedziane 'O Boże!' liczyło się na konto teamu 'kościół'. Łucja, zachwycona inicjatywą, ucieka przygotowywać kadzidło, olejki i dzwonki.
Tymczasem pracownicy klubu nie mogą już wytrzymać w oczekiwaniu. Marek zabrał się za kompletną re-aranżację dań. W alkoholowej brawurze (spawdzał jakość drinów) stwierdził, że to, co już przygotował można z pewnością zrobić lepiej. W szatni klubu, doświadczona Janina uczy Anię, dla której to jest pierwszy dzień ścieżki kariery, jak ukrywać czytnik kart w staniku tak, żeby kasować klientów 'zbliżeniowo'. Młoda dzieli się technologicznymi nowinkami i radzi, by limit transakcji podwyższyć do 100PLN, bo pięć dych to było przed covidem. Obydwie kobiety cieszą się z tej międzypokoleniowej wymiany.
Tymczasem w niebie archanioł i cherub bacznie oglądają postęp akcji. Archanioł chwali się, że sam zesłał wizję we śnie po analizie 'O Boże!' w województwie. Otóż w klubie fraza ta pada ponad dwa razy częściej niż w bazylice, ale wszystkie westchnienia pozostają niezaalokowane. Po wyświęceniu klubu, excel powinien zacząć się zgadzać, on ma szansę zostać arch-arch aniołem (regional lead arch aniołem?), a cherub najpewniej zajmie jego miejsce. Śpiewają, jak to anieli mają w zwyczaju. Ładnie.
W klubie kardynał odpalił już kadzidło. Sam dobierał olejki i nutą serca jest drzewo sandałowe. Marta zgadza się, że teraz wszystko w klubie pachnie sandałem, ale nie wydaje się zachwycona tym faktem. Stanisław tego nie zauważa i daje płomienne kazanie o tym, dlaczego sandał jest jak miłość - miłość do Boga, bliźniego i świata. Sandały ewidentnie są ważne.
U aniołów sytuacja z zachwytu przechodzi w przerażenie. Lokal wyświęcony, modlitwy odmówione, wino wypite, a 'O Boże!' nie przealokowały się na o-bożo-metrze. Wciąż są na czerwono. Arią, aniołowie przywołują samego najwyższego, który choć zły, to klika 'accept' i merdżuje zapisy do nowej wersji. Odchodzi nie dając awansu aniłom. Ci jednak się nie zrażają i z radości tańczą imitując ludzi na ziemi. Tam też wszyscy tańczą po konsumpcji "Czerwonego Biskupa" - Marta z Markiem, oraz Stanisław z Janiną, Anią oraz... Łucją.
A wszystkie 'O Boże!' spływają do excella... po kropelce!
25/02/2023
Rozśpiewka przedoperowa już dobiega końca a wy dobiegajcie do swoich tramwajów i BMW ;)
Jeszcze zdążycie wpaść!
19/01/2023
Dziękujemy za wspaniałą sobotę, która wciąż plącze się nam po głowach :)
Widząc was wszystkich dzo zaangażowanych w poerwszą operę imorowizowaną w nowym roku ogrzało nam serduszka co niemiara.
Wrócimy do was dopiero 25.02. ale jeśli macie wolną najbliższą sobotę, to chłopaki będą robili improwizowany muzyczny standup o byciu lepszym człowiekiem.
Do zobaczenia!
26/10/2022
Zagadka na dziś…Gdzie jest Krzysztof??? Jeszcze go z nami nie ma…ale wkrótce będzie. Stay tune
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.
Kategoria
Strona Internetowa
Adres
Ul. Nowogrodzka 11
Warsaw
00-513