Ligmincha Wrocław

Ligmincha Wrocław

Udostępnij

Sanga Ligmincha Wrocław Ligmincza Polska jest związkiem religijnym reprezentującym starożytną, duchową tradycję tybetańską - Jungdrung Bon. CZWARTEK 19:30-21.00

28/10/2025

Sami odpowiadamy za nasze działania. Róbmy więc to, co uważamy za słuszne. Ale, kiedy oceniamy życie innych nie mając pełnego obrazu, ryzykujemy niezrozumieniem ich podróży. Bądźmy bardziej świadomi i stawiajmy współczucie ponad pobieżną ocenę. ABABA

25/10/2025

Żyć radośnie, umierać spokojnie
Kiedy uciekamy przed własną śmiertelnością,
zaczynamy wierzyć w stałą, trwałą jaźń —
zalążek tak wielu cierpień i lęków.
Ale kiedy otwieramy się na nietrwałość,
uchwyt tożsamości słabnie.
Ten, którego staraliśmy się chronić, rozpuszcza się
w czułej przestrzeni spokojnej chwili —
promieniejącej żywą obecnością radości,
gdzie nawet nasza własna doczesność
jest jedną z tych spokojnych, radosnych chwil.
W tej otwartości współczucie płynie naturalnie.
Nic nie musi wiecznie trwać.
Wszystko, po prostu istniejąc, jest wystarczające.

Living with Joy, Dying in Peace

When we turn away from our own mortality,
we begin to believe in a solid, lasting self —
the seed of so much suffering and fear.

But when we open to impermanence,
the grip of identity softens.
The one we’ve tried to protect dissolves
into a tender space of peaceful moment —
shining with the living presence of joy,
where even our own mortality
is one of those peaceful, joyful moments.

In that openness, compassion flows naturally.
Nothing needs to last.
Everything, simply by being, is enough.

ababa

25/10/2025

Liczni nadawali mi różne nazwy – Lama, Gesze, Rinpocze, mąż, ojciec, nauczyciel.
Jednak w samym sercu tego wszystkiego jestem nikim, nie jestem jedynym sobą.
Jestem zmieniającym się odbiciem tego, czego może potrzeba w danej chwili i czego mogą potrzebować inni.
Niech oświeceni prowadzą mnie, abym był cichą obecnością, ciepłą i otwartą,
wychodzącą naprzeciw potrzebom chwili z cichym, bezinteresownym wdziękiem.
– ababa

Many have called me by different names—Lama, Geshe, Rinpoche, husband, father, teacher.
Yet in the heart of it all, I am no one, no one self.
I am here as a shifting reflection of what each moment and others may need.
Let the enlightened ones guide me to be a gentle presence, warm and open,
meeting the needs of the moment with a quiet, selfless grace.

– ababa

Photos from Tenzin Wangyal Rinpoche's post 23/09/2025

Odrobina uwagi, ogromne korzyści — czy znasz swój poziom A1C?
(A1C (zwany również HbA1c lub hemoglobiną glikowaną) to badanie krwi, które pokazuje średni poziom glukozy (cukru) we krwi z ostatnich 2-3 miesięcy. Test ten służy do diagnozowania stanu przedcukrzycowego i cukrzycy, a także do monitorowania skuteczności leczenia cukrzycy. Wynik podawany jest w procentach: poniżej 5,7% to norma, 5,7–6,4% wskazuje na stan przedcukrzycowy, a 6,5% lub więcej zwykle oznacza cukrzycę - wklejka od tłumacza).
W lipcu dowiedziałem się, że mój poziom A1C wynosi 5,9%, co oznacza, że znalazłem się w grupie osób ze stanem przedcukrzycowym. Na początku sytuacja ta była dla mnie ciężka do przyjęcia. Jednak zamiast traktować ją jako ciężar, wybrałem podejście do niej jak do zabawnej i intrygującej podróży.
Częścią mojej podróży było szczere spojrzenie na moją indyjską i tybetańską kulturową „tożsamość bólu” — moją głęboką miłość do ryżu i tsampy. Te pokarmy wpłynęły na moje wychowanie i zapewniły mi poczucie komfortu oraz przetrwanie. Niemniej jednak zrozumiałem, że wiązanie radości wyłącznie z tymi znanymi mi produktami jest ograniczeniem.
Zacząłem więc eksperymentować. Dzięki odrobinie uwagi i ciągłemu monitorowaniu poziomu glukozy (CGM) obserwowałem, jak mój poziom glukozy systematycznie spadał każdego dnia w pierwszym tygodniu:
• 7–13 lipca: 105 mg/dl → ~A1C 5,3%
• 8–14 lipca: 102 mg/dl → ~A1C 5,2%
• 9–15 lipca: 100 mg/dl → ~A1C 5,1%
• 10–16 lipca: 98 mg/dl → ~A1C 5,0%
• 11–17 lipca: 96 mg/dl → ~A1C 4,9%
Zadziwiające było zaobserwować tak systematyczną poprawę w ciągu zaledwie kilku dni.
Od tamtego czasu przez kilka miesięcy podróżowałem. Nie zawsze było łatwo — czasami nie miałem pełnej kontroli nad swoimi posiłkami — ale przy odrobinie przytomności umysłu nie było to trudne do utrzymania. Właśnie zakończyłem kolejne dwa tygodnie z glukometrem CGM, a moja średnia glikemia wyniosła 105 mg/dl (~A1C 5,3%). Nie jest to tak niski wynik jak 4,9 w lipcu, ale jest stabilny i zdrowy.
To pokazało mi, że można kontynuować postępy, nawet w warunkach dalekich od doskonałych.
I co ważne, nie czułem się, jakbym się poświęcał. Dlaczego? Ponieważ nie zrezygnowałem z radości. Zamiast tego odkryłem nową radość w większej różnorodności zdrowych, pysznych potraw. Odejście od wąskiego zadowalania się ryżem i tsampą otworzyło mi drzwi do niezliczonych pożywnych posiłków. Gotowanie i dzielenie się nimi z moją żoną Tsering i zaprzyjaźnionymi lamami sprawiło, że ta moja podróż stała się jeszcze bardziej radosna.
Teraz za inspirację uważam nie tylko to, bym pozostawał „w normie”, ale także dążenie do optymalnego poziomu zdrowia i energii.
Mała uważność, wielka korzyść.
(Zobacz wykres dr. Stena Ekberga pokazujący różnicę między stanem normalnym a optymalnym).

Chcesz aby twoja firma była na górze listy Kościół w Wroclaw?
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Kategoria

Strona Internetowa

Adres


Wroclaw